kiedyś pisałem wiersze ;d. zawsze mroczne, dotyczące śmierci, cierpienia itp. pewnie dlatego, że za pisanie biorę się tylko wtedy, gdy mam totalnego doła xD
_________________ Our clan's blood will not stop forever.
If you wish, I would become a rose.
Our clan's blood is a lifetime lover.
stay,choir of sorrow and pains.
Nigdy nawet nie brałem się za pisanie wierszy. Jestem pewien, że moje rymy byłyby częstochowskie a tematy denne i głupie. A poezja powinna być piękna przecież.
_________________ I'm lying on my back now
The stars look all too near
Flowers on the razor wire
I know you're here
Nad grobem mym nie stój wśród łkań,
ja nie śpię w nim, nie ma mnie tam.
Ja jestem tysiąc wiatru tchnień
i śnieżny diament w mroźny dzień,
słońce na kłosach zbóż - to ja,
łagodny deszcz, jesienna mgła.
W cichy poranek, gdy budzisz się,
ja jestem śmigły w górę pęd
ptaków, co krążą pośród chmur.
Ja jestem gwiazd milczący chór.
Próżny twój płacz nad grobem mym,
ja żyję wciąż, nie ma mnie w nim.
ja piszę.. od 4 klasy gdzieś tak..
Swój pierwszy wiersz napisałam w nocy, gdy nie mogłam usnąć sama.. wtedy trochę płakałam i w tym smutku napisałam pierwszy radosny wiersz..
Okazuje się, że najlepiej mi jednak wychodzą smutne..
Nie wiem dlaczego, ale piszę bardzo często o śmierci..
-Gdy miałam 7/8 lat umarł mi dziadek, którego bardzo kochałam..
i on zwykle jest moim natchnieniem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum