Wysłany: 2009-08-29, 11:52 Zeitgeist Polecający: Johnny Rebel
Ktoś widział? Ktoś wie? Jakieś opinie? Krytyka? Obejrzałem tego cudaka kilka dni temu i przyznam że nie widziałem jeszcze filmu dokumentalnego tak naginającego fakty. Może znajdzie się jakiś ekspert na forum i wypowie się troszkę dokładniej na temat tego filmu. Może znajdzie się ktoś kto wierzy w tezy zawarte w filmie i będzie w stanie je obronić. No to do dzieła.
_________________ And he's talking bout' burnin' but I'm so cold!
Zacząłem oglądać, ale bzdury w stylu Chrystus urodził się 25 grudnia mnie zniechęciły czy rewelacje na temat Dionizosa mnie zniechęciły i szybko przestałem.
Wysłany: 2009-08-29, 12:09
Polecający: Johnny Rebel
kenusarf napisał/a:
Zacząłem oglądać, ale bzdury w stylu Chrystus urodził się 25 grudnia mnie zniechęciły czy rewelacje na temat Dionizosa mnie zniechęciły i szybko przestałem.
Pierwsza część jest absurdalna możesz ja sobie podarować. Druga i trzecia dopiero są godne uwagi. Obejrzyj
_________________ And he's talking bout' burnin' but I'm so cold!
Chciałbym rozwinąć ten wątek o rozmowie o filmie pt.: "The Zeitgeist: Addendum". Dla osób, które jeszcze go nie widziały, poniżej mojej wypowiedzi wstawiam odpowiedni link.
Te dwie godzinki poświęconego nań czasu są z pewnością go warte. Film, który obejrzało już sporo ludzi i zebrał ponad czterysta tysięcy zwolenników na całym świecie. Jeden z najpopularniejszych filmów na Youtube. Mówi o problemach współczesnego świata, których nie będę tutaj przytaczał. Nie jest to jednak czysta krytyka faktów, ponieważ twórca tego filmu daje nam alternatywę. Daje wizję nowego świata, który jest naszym kolejnym krokiem w ewolucji. W którym znikają problemy współczesne, dzięki czemu człowiek może zająć się tym, co jest naprawdę dla niego ważne – rozwojem.
Wydaje mi się, że wszelkie przedstawianie faktów dotyczących naszego obecnego systemu, czy pomysłów „The Venus Project”, który zajmuje się spełnianiem wizji nowego świata, byłoby bezcelowe. Takie słowa, jak „koniec wojen, głodu, nędzy”, czy „wolność” są dzisiaj pustymi frazami, frazesami już tak przesiąkającymi ludzką podświadomość, że nie traktujemy ich poważnie, a z dystansem, czy nawet pogardą. Człowiekowi od razu rzuca się przed oczy stereotypowy obraz anarchisty, czy innego prowokatora, który z pewnością sam sobą nie reprezentuje godnie własnej idei.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum