Widzę, że niezły beef się tu wywiązał... Jestem mężczyzną i z racji tego, że nigdy rodził nie będę powiem tylko jakie jest moje zdanie na ten temat. Moim zdaniem kobieta powinna mieć prawo wyboru... Przecież urodzenie dziecka i pozostawienie go bez opieki mija się z celem. Każdy chce być kochanym, a dziecko w szczególności. Embrion uzyskuje względną świadomość dopiero w końcowym etapie ciąży tak więc aborcja zaraz po zapłodnieniu nie jest morderstwem bo tego dziecka jeszcze tak faktycznie nie ma...
_________________ Life is struggle, you born alone and you die alone.
Hustler:
Czyli gdyby, załóżmy, Twoja kobieta powiedziała Ci w najwcześniejszym stadium jakim się tylko da, że będziecie mieli dziecko to powiedziałbyś "kochanie, ale to jeszcze praktycznie tylko embrion"?
Ja uważam, że aborcja powinna być dozwolona, w końcu każdy jest wolny. Według mnie dziecko zanim sie nie narodzi, może zostać usunięte. To trochę smutne, ale czasem takie dziecko przećyje mniej cierpień ;(
_________________ Yacek jest alkoholikiem i prowadzi bloga, w którym opisuje swe życie. Wchodząc na stronę http://yppijemywd.blox.pl/ dajesz mu satysfakcje z życia, a klikając na reklamę google po lewej stronie, dajesz mu 25 gr na kajzerkę!
nienarodzone dziecko też jest wolne - i ma prawo żyć
[ Dodano: 2008-03-21, 18:39 ]
MissIndependent napisał/a:
ak powodami 'społecznymi', które mają niby uprawniać do dokonania aborcji, mogą być depresje związane z dokonaniem aborcji?? bardziej chyba chodzi o ciężką sytuację materialną, bla bla bla..
Ja uważam, że aborcja powinna być dozwolona, w końcu każdy jest wolny. Według mnie dziecko zanim sie nie narodzi, może zostać usunięte. To trochę smutne, ale czasem takie dziecko przećyje mniej cierpień ;(
A jakie cierpienia masz na myśli ? I co to jest wolność?
Nie oceniam Cię, ani nie napisałam, że wyrzekłbyś się własnego dziecka.
Moim zdaniem ważniejszym prawem od prawa decyzji i tym podobnych jest prawo do życia, bo od niego się wszystko zaczyna.
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 202 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2008-03-22, 16:28
Polecający: google it!
na podstawie The Times
Czlonkowie brytyjskiego parlamentu zaproponowali zlagodzenie obecnie obowiazujacego prawa
1. nie beda juz potrzebne podpisy 2 lekarzy aby kobieta mogla poddac sie zabiegowi usuniecia ciazy
2. jezeli kobieta moze sobie pozwolic na prywatna opieke medyczna to zabieg bedzie mogl byc wykonany w domu a nie w szpitalu albo klinice
3. do 12 tygodnia ciazy zabieg bedzie mogl byc wykonywany przez pielegniarki a nie jak dotychczasowo przez lekarzy
pysiu24
Cytat:
W najbliższym czasie w parlamencie Wielkiej Brytanii odbędzie się głosowanie nad propozycją obniżenia wieku dziecka poczętego, które w świetle prawa można zabić "z powodów społecznych", z 24 do 20 tygodni.
ten tekst to troche taka koscielna propaganda
"z powodów społecznych"? a moze tak dla scislosci to na podstawie opinii Royal Colaboration, ktora jest przeciwna obnizeniu tzw. wieku dziecka poczetego:
“Most babies born at 22 weeks do not survive. If they do, they are likely to have severe abnormalities. Most at 23 weeks will not survive”
_________________ "niech bawi nas to co jest"
Ostatnio zmieniony przez apawel 2008-03-22, 20:22, w całości zmieniany 3 razy
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 1010 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2008-03-26, 18:05
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
cotopaxi napisał/a:
wez pod uwage to, ze pytanie 'czy jestes za aborcja?' istnieja dwie mozliwe odpowiedzi. bo nawet jesli jestes za aborcja 'tylko w niektorych wypadkach' to znaczy ZE JESTES ZA ABORCJA.
Weź pod uwagę też to, że można być wobec sprawy obojętnym.
cotopaxi napisał/a:
najczesciej kobieta, ktora nie umie myslec przed stosunkiem, nad podjeciem decyzji o aborcji tez nie mysli. a jesli wydaje jej sie ze mysli, to nie mysli. poprostu zle jej sie wydaje.
Czy więc odebrać jej prawo do stanowienia o sobie?
Karczoch napisał/a:
sama po aborcji nawet, jeżeli moje życie miałoby być zagrożone, miałabym okropne wyrzuty sumienia.
Dlaczego?
Cytat:
gdyby, załóżmy, Twoja kobieta powiedziała Ci w najwcześniejszym stadium jakim się tylko da, że będziecie mieli dziecko to powiedziałbyś "kochanie, ale to jeszcze praktycznie tylko embrion"?
Oczywiście.
_________________ "Mądrym nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego, co ma."
Lubię internet, bo w internecie prawie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
cotopaxi napisał/a:
najczesciej kobieta, ktora nie umie myslec przed stosunkiem, nad podjeciem decyzji o aborcji tez nie mysli. a jesli wydaje jej sie ze mysli, to nie mysli. poprostu zle jej sie wydaje.
Czy więc odebrać jej prawo do stanowienia o sobie?
gdyby wszystkim ludziom w tym momencie dac prawo do stanowienia o sobie (kiedy czesc z nich siedzi w wiezieniu,w psychiatryku i tak dalej) nie wszyscy wyszlibysmy z tego calo. uwazam, ze kobieta ktora jest w stanie stanowic o sobie do tego stopnia by decydowac sie na wspolzycie, wziawszy pod uwage wszelkie tego konsekwencje, musi podjac odpowiedzialnosc jaka na nia spadnie, kiedy okaze sie ze niezbyt dobrze sie jednak orientowala o co chodzi z tym seksem
Cytat:
Weź pod uwagę też to, że można być wobec sprawy obojętnym.
naturalnie ze mozna o aborcji wogole nie myslec i sie nad nie zastanawiac, ale pisalam o sytuacji kiedy komus wydawalo sie ze stoi po srodku bo 'generalnie jest przeciw ale w niektorych przypadkach to za'. co w ogolnym rozrachunku daje ZA
_________________ yeah, I do like open windows
Go forth on your path, as it exists only through your walking.
pisalam o sytuacji kiedy komus wydawalo sie ze stoi po srodku bo 'generalnie jest przeciw ale w niektorych przypadkach to za'. co w ogolnym rozrachunku daje ZA
dla Ciebie chyba świat rysuje się w czarno-białych barwach.... bo ja w sumie jestem przeciw aborcji, ściślej przeciw zalegalizowaniu jej w taki sposób, by każda kobieta miała do niej nieograniczony dostęp; z drugiej strony jestem przeciwna jej całkowitemu zakazaniu, bo wtedy będzie to oznaczać, że kobieta, której życie znajdzie się w niebezpieczeństwie z powodu ciąży, nie będzie miała prawa jej przerwać i w efekcie najprawdopodobniej umrze i ona, i nienarodzone dziecko.... czy jeśli zaszłabyś np. w ciążę pozamaciczną, która może się skończyć dla Ciebie bardzo źle, nie uważasz, że miałabyś prawo do przerwania ciąży??
[ Dodano: 2008-03-26, 21:27 ]
Zombwbij napisał/a:
Dlaczego?
dlatego, że odbierasz swojemu dziecku (przyszłemu dziecku, embrionowi czy jak tam chcesz to nazwać) prawo do życia??
Cytat:
Czy więc odebrać jej prawo do stanowienia o sobie?
1. a czy ona w ogóle umie stanowić o sobie?? bo gdyby umiała to pewnie umiałaby uniknąć tej ciąży... 2. ona nie tylko stanowi o sobie, ale będąc już w ciąży stanowi o życiu (bądź śmierci) drugiej istoty.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum