Gdybym ja teraz, nie daj Boze, zaszla w ciaze, to na pewno bylabym zmuszona usunac ciaze, ale gdybym miala jakies 18 - 19 lat, to zdaje mi sie ze nie zrobilabym tego. Oczywiscie zawsze mialabym wyrzuty sumienia za to co zrobilam, i nigdy bym o tym nie zapomniala. Rowniez gdy dziewczyna zostaje zgwalcona to tez bym na jej miejscu usunela ciaze. Wiec ja jestem na tak i nie.
Jestem zdecydowanie przeciw aborcji...Uważam ją ewidentnie za morderstwo...Osoba, która postanawia pozbyć się problemu przez aborcję jest dla mnie nikim...Jak tak w ogóle można?Co innego jak trzeba zrobić aborcję bo jest zagrożenie życia dla matki, wówczas jestem za i jak ktoś zostaje zgwałcony a nie chce wychować tego dziecka to też jestem za ale tylko w początkowym stadium...W innych przypadkach zdecydowanie mówię "NIE"...
Przytoczę pewien artykuł:
Cytat:
W akcie urodzenia ma wpisane: Urodzona w wyniku aborcji! Choć brzmi to jak oksymoron i wydaje się niemożliwe, Gianna Jessen, rzeczywiście przyszła na świat mimo, że jej matka postanowiła poddać się zabiegowi, mającemu zabić nienarodzone jeszcze, ośmiomiesięczne dziecko.
Aborcja miała zostać dokonana poprzez wstrzyknięcie do ciała kobiety roztworu soli, która powodując skurcze macicy, miała doprowadzić do śmierci nienarodzonej jeszcze dziewczynki.
Zabieg rzeczywiście przeprowadzono, a po odczekaniu przepisowego czasu, lekarz dokonywujący aborcji, miał wyjąć zwłoki dziecka.
Jakie musiało być jego zdziwienie, kiedy zamiast martwej dziewczynki jego oczom ukazało się żywe dziecko.
Niestety, zabieg miał swoje negatywne konsekwencje i w jego wyniku dziewczynka doznała porażenia mózgowego.
Dziś, ta młoda i piękna kobieta jest aktywną działaczką organizacji ProLife i mimo problemów zdrowotnych, słowem i czynem stara się walczyć o prawa kobiet – także tych jeszcze nienarodzonych.
Czytając ten artykuł myślałam, że zaraz mnie coś trafi...Jak tak w ogóle można?Ta kobieta jest zwierzęciem najgorszym z możliwych, a nie kobietą która zasługuje na miano Matki...Powinna ją spotkać kara za to co zrobiła...Dziwię się, że lekarz w ogóle poddał się temu zabiegowi w 8 miesiącu ciąży...
wówczas jestem za i jak ktoś zostaje zgwałcony a nie chce wychować tego dziecka to też jestem za
Skoro jesteś taką zagorzałą przeciwniczką, to czy opinia, że dziecko powinno się urodzić i zostać oddane do adopcji nie powinna być bardziej na miejscu? ;> w końcu dlaczego niewinne dziecko ma płacić za sposób, w jaki zostało stworzone?
_________________ Dum spiro, spero.
"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
No tak racja, ale też nie każda kobieta chce urodzić dziecko które zostało poczęte podczas gwałtu...Zresztą takie osoby tuż po gwałcie, jeśli trafią od razu do kliniki to mają już wszystko oczyszczone i dziecka na pewno w drodze nie będzie...
ja jestem stanowczo przeciw aborcji
www.madzia18888.blog.onet.pl <---- to mój blog właśnie poświęcony temu tematowi.. poczytajcie.. a nóż mnie zrozumiecie..
nie jestem za aborcją i sama bym się jej nie poddała, aczkolwiek każdy człowiek ma prawo wyboru i nie przeciwstawiam się temu, żeby kobiety które chcą jej dokonać, miałyby być pozbawione tej możliwości.
_________________ ...z sufitu płynie żel, wyżeluję Ciebie, Ty wyżeluj mnie...
Can I fuck U?
Deszcz mnie moczy, w pysku sucho,
Robota mnie nudzi.!
Van Gogh też miał jedno ucho,
A wyszedł na ludzi.!
Konstytucyjnie za aborcją jestem, chociaż nie wiem czy potrafiłaby to zrobić jeśli bym wpadła to sadzę, że wzięłabym obowiązek wychowania dziecka, przez kilka miesięcy byłam w bidulu i nie chce żeby moje dziecko to zaznało. Niektórzy ludzie traktują aborcję jako problem globalny czy ja wiem ? Kobieta powinna mieć prawo wyboru , zresztą jak chcę usunąć ciąże zrobi to z legalna lub nie.
_________________ od jutra będę smutna,
od jutra, nie od dziś...
i każdego dnia,
choćby nie wiem jaki był smutny...
powiem...
od jutra będę smutna...
od jutra...nie od dziś...
Mimo, że na pewno kiedyś będę chciała mieć jedno dziecko, zastanawiam się czasem co by było, gdybym teraz zaszła w ciążę. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że finansowo na pewno nie byłabym w stanie utrzymać dziecka [sama wychodzę z założenia, że odpowiednia pora na dziecko to wtedy, kiedy naprawdę będę miała wystarczająco kasy, żeby nie musieć dziecku odmawiać, bo mnie na coś nie stać], o odpowiedzialności już nie mówiąc. I wtedy zastanawiam się co bym zrobiła, gdybym miała możliwość usunięcia dziecka. To jest strasznie ciężka decyzja, bo z jednej strony dzieckiem marnuję zarówno swoją młodość jak i jego dzieciństwo, a z drugiej strony aborcją marnuję swoją psychikę i możliwie szansę ponownego zajścia w ciążę - bądź co bądź to ryzyko.
Ale pomijając mnie..
Za aborcją jestem, nie będę się rozpisywała, bo pewnie przede mną było sporo sensownych postów wyrażających taką opinię, ALE jeszcze bardziej jestem za uświadamianiem młodzieży, że od pierwszego stosunku można zajść w ciążę i że antykoncepcja nie gryzie. Profilaktyka jest ważniejsza od walki z gotowym problemem.
Wysłany: 2010-03-13, 10:55
Polecający: Johnny Rebel
Niejednokrotnie zdarza się męskim antyaborcjonistom słyszeć argumenty feministek, że faceci nie mają pojęcia jak to jest nosić dziecko itd, że co facet o tym może wiedzieć i w ogóle. Nie przeczę, że mają pod tym względem rację. Ludziom (głównie klerowi katolickiemu- najprężniej działającej organizacji pedofilów na świecie, każdy ksiądz to pedofil, albo chociaż pedał) nazywającym kobiety poddające się aborcji "mordercami" radziłbym się raczej zastanowić, jak by się zachowali w jej podobnej sytuacji. Oczywiście moim zdaniem nic nie może usprawiedliwić kobiety, która zabija dziecko "bo nie ma ochoty zostać matką", wszak mogłaby oddać je do rodziny zastępczej (coś o tym wbrew pozorom wiem, bo od 10 prawie lat mam dwoje dodatkowego rodzeństwa). Nierzadko zdarzają się bezpłodni rodzice płacący kobietom za urodzenie im dziecka. Aborcja to najgorsze z możliwych rozwiązań, ale... "obyś żył w ciekawych czasach" prawda?
to zwykła pomyłka, miało być każdy znany mi osobiście ksiądz to pedofil lub pedał, a na tej podstawie sądzę, że kler katolicki to banda pedofilów. Poza tym, Watykan ma najniższy w Europie próg wiekowy zezwalający na kontakty płciowe, równy 12 lat. To chyba o czymś świadczy, co?
Niejednokrotnie zdarza się męskim antyaborcjonistom słyszeć argumenty feministek, że faceci nie mają pojęcia jak to jest nosić dziecko itd, że co facet o tym może wiedzieć i w ogóle.
Wykluczanie na tej podstawie mężczyzn z dyskusji jest niedorzeczne.
Bardzo wygodny i sprytny "argument" feministek.
Idąc tą drogą o szkodliwości pedofilii mogą wypowiadać się tylko pedofile i ich ofiary.
Cytat:
(głównie klerowi katolickiemu- najprężniej działającej organizacji pedofilów na świecie, każdy ksiądz to pedofil, albo chociaż pedał)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum