• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm • Przyjaciele
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     kenusarf  


Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Antyreklamiarz
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2076

Wysłany: 2007-02-16, 16:21   

Kurczol napisał/a:
to jest moje cialo, moja decyzja i tylko moja odpowiedzialnosc.

Dzieci nie biorą się z powietrza, więc (poza przypadkiem gwałtu) kobieta w ciąży musiała już podjąć jedną decyzję w sprawie swojego ciała. Aborcja to już tylko uciekanie od odpowiedzialności.
Kurczol napisał/a:
Pisalam juz to ale sie powtorze, nie wiecie jak to jest nie miec rodzicow wiec nie mowcie ze lepiej jest oddac dziecko.

Nie wiem jak to jest nie mieć rodziców i nie wiem jak to jest nie żyć, ale jestem pewien, że wiem co bym wybrał z tego zestawu.
Kurczol napisał/a:
Takie podejscie wlasnie min. zwalnia mezczyzn od odpowiedzialnosci, a kobiety stawia przed trudnym moralnym wyborem rodem z greckiej tragedii.

O ile kobieta nie została zgwałcona to sama się postawiła się przed tym wyborem, wybierając takiego "mężczyznę" który jest w stanie zwolnić się z odpowiedzialności.
_________________
"and then I go and spoil it all
by saying something stupid
like: "I love you" "
 
 

     vere  


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 39

Wysłany: 2007-02-16, 16:38   

Cytat:
O ile kobieta nie została zgwałcona to sama się postawiła się przed tym wyborem, wybierając takiego "mężczyznę" który jest w stanie zwolnić się z odpowiedzialności.


A znasz może jakiś test który można przeprowadzić na facecie żeby dowiedzieć się że nie okaże się takim "bez odpowiedzialności" ?
Czy może kobieta ma rentgeny w oczach i czyta w myslach żeby odrazu wiedzieć jaki facet jest.
Nie wiem czy wiesz ale facet potrafi doskonale się maskować, być opiekuńczy tak na pokaz a jak przychodzi co do czego no to wtedy ...
Kolejna sprawa że można się poprostu zakochać w kimś ot tak bez pamięci zauroczyć.

Każdego można oszukać więc nie można mówić że kobieta stawia się sama w takich sytuacjach.

Cytat:
Dzieci nie biorą się z powietrza, więc (poza przypadkiem gwałtu) kobieta w ciąży musiała już podjąć jedną decyzję w sprawie swojego ciała. Aborcja to już tylko uciekanie od odpowiedzialności.


Każdy ma prawo do przyjemności. Czy kobieta ma żyć w całkowitym celibacie bo będzie bała się ciązy ? Przecież to jest śmieszne.
Aborcja może być uciekaniem przed odpowiedzialnością to fakt ale może być też przykładem tej odpowiedzalności w przypadku kiedy kobieta i jej partner czy może sama kobieta dojdzie do wniosku że np. nie będzie w stanie zapewnić dziecku jeszcze w onie godziwych warunków bo nie będzie jej na to stać.
_________________
Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.

"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"

"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
 
 

     kenusarf  


Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Antyreklamiarz
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2076

Wysłany: 2007-02-16, 17:06   

vere napisał/a:
Każdego można oszukać więc nie można mówić że kobieta stawia się sama w takich sytuacjach.

Jak najbardziej można tak mówić.
Czy jeżeli np. dam się oszukać i dam komuś 300 tysięcy to oddasz mi te pieniądze, bo w końcu to nie moja wina, że dałem się oszukać?
vere napisał/a:
Każdy ma prawo do przyjemności. Czy kobieta ma żyć w całkowitym celibacie bo będzie bała się ciązy ?

Nie wiem jak jest z Twoją edukacją seksualną, ale na pewno samo korzystanie z przyjemności nie oznacza ryzyka zajścia w ciążę.
vere napisał/a:
Aborcja może być uciekaniem przed odpowiedzialnością to fakt ale może być też przykładem tej odpowiedzalności w przypadku kiedy kobieta i jej partner czy może sama kobieta dojdzie do wniosku że np. nie będzie w stanie zapewnić dziecku jeszcze w onie godziwych warunków bo nie będzie jej na to stać.

Gdyby nie fakt, że istnieje coś takiego jak antykoncepcja i adopcja, gdyby nie fakt, że bezpłodność jest coraz poważniejszym problemem, można by się zastanawiać czy aborcja jest przykładem odpowiedzialności.

Oczywiście jeżeli ktoś nie uważa, aborcji za zabójstwo to się go do zakazu nie przekona. Podobnie jak tego, który uważa to za zabójstwo nie da się przekonać do legalizacji(jedyny sensowny argument w tym przypadku to możliwość ograniczenia aborcji, ale i to jest wątpliwe).
Dla mnie bardziej istotne od samego zakazu są realne działania na rzecz zapobieganiu aborcji(chociażby łatwość przeprowadzanie adopcji, sensowna polityka prorodzinna) lub warunki dla sierot(rodzinne domy dziecka). Dyskusja o samym zakazie/legalizacji prędzej czy później staje się jałowa.
_________________
"and then I go and spoil it all
by saying something stupid
like: "I love you" "
 
 

     vere  


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 39

Wysłany: 2007-02-16, 17:29   

Cytat:
Oczywiście jeżeli ktoś nie uważa, aborcji za zabójstwo to się go do zakazu nie przekona. Podobnie jak tego, który uważa to za zabójstwo nie da się przekonać do legalizacji(jedyny sensowny argument w tym przypadku to możliwość ograniczenia aborcji, ale i to jest wątpliwe).
Dla mnie bardziej istotne od samego zakazu są realne działania na rzecz zapobieganiu aborcji(chociażby łatwość przeprowadzanie adopcji, sensowna polityka prorodzinna) lub warunki dla sierot(rodzinne domy dziecka). Dyskusja o samym zakazie/legalizacji prędzej czy później staje się jałowa.


I z tym w pełni się zgodze. A reszty już nie będe roztrzasał.
_________________
Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.

"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"

"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
 
 

     Gotar 


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1

Wysłany: 2007-02-16, 23:13   

Ja jestem zdecydowanie przeciwko. Uważam, że lepiej oddać dziecko do adopcji, czy do domu dziecka niz usuwać.
_________________
10 groszy
Opisy gg
 
 

     Królewna 



Dołączył: 18 Lut 2007
Posty: 4

Wysłany: 2007-02-18, 14:01   

Jestem jaknajbardziej za legalizacją aborcji w Polsce . Jeśli kobieta będzie chciała pozbyć się dziecka to i tak to zrobi i lepiej żeby to zrobiła w gabinecie lekarskim niż ma poźniej walnąć dziecko na śmietnik :zly:
_________________
"...patrz, ale nie dotykaj, dotykaj, ale nie smakuj smakuj, ale nie połykaj..... polskiego rapu..."
 
 

     naya  



Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 724

Wysłany: 2007-02-18, 16:36   

farbenheit napisał/a:
to ściema. Bo co to ma niby znaczyć. Wybór kobiety? Trzeba był otrzymać cipke na uwięzi. Albo się zabezpieczyć . A jak wpadka to Pomena. TO JEST WYBÓR.
a jak kobieta dowiaduję sie o ciązy jak jest już w niej tydzień... pomen działa tylko 72 godziny po stosunku... trzymać cipkę na uwięzi... tak owszem... ale kobieta także ma potrzeby seksualne, nie tylko faceci je mają... i co, kobieta nie może poddać się nieplanowanej rozkoszy jaką daje seks bo nie może później tak jak facet wybrać czy uzna (urodzi) dziecko czy nie?...
_________________
"Światopogląd oznacza określony sposób widzenia świata. Jest przeto światopogląd postawą, a nie dogmatem" Alfred Rosenberg
 
 
 

     szmaja  


Dołączyła: 17 Lut 2007
Posty: 36

Wysłany: 2007-02-20, 02:05   

Dyskusja stara jak świat.
Może, żeby to jakoś uporządkować, to spróbujmy sobie inaczej zadać pytanie.
Wiadomo, że nikt nie uzna aborcji za coś dobrego. Tu się chyba wszyscy możemy zgodzić.
Więc pytanie "aborcja - tak czy nie?" jest mocno naciągane. Wiadomo, że nie. Ale:

Pytamy raczej "czy powinna mieć prawo do decydowania o poddaniu się takiemu zabiegowi?"
I tu już chyba możemy się zgodzić, że jest to jej ciało i dopóki płód nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie poza organizmem matki, to jest jego integralną częścią, a co za tym idzie, jest bardziej nią, niż sobą.
Bo niby dlaczego kobieta MUSI urodzić, skoro jest w ciąży? Czy skoro mam jedną teoretycznie zbędną nerkę, to muszę ją oddać komuś, kto jej potrzebuje? Czy ktoś może mi powiedzieć, co mam zrobić ze swoją nerką?

Rozmawiamy tu o prawie do podjęcia decyzji o własnym organizmie. O własnym, bo część mojego organizmu jest moim własnym organizmem, a dopóki nie potrafi być autonomiczna, to nie można mówić o czymś osobnym i niezależnym.

Zmuszając kobietę do urodzenia dziecka, zmuszamy ją do 9 miesięcy dyskomfortu, do problemów na wielu polach. W moim odczuciu, nie mnie decydować o kimś innym.

Można napisać "jestem przeciwko aborcji" i świetnie,dlatego sobie jej nigdy nie zrobisz, dlatego będziesz miał/miała w swoim odczuciu czyste sumienie. Ale dlaczego Twoje sumienie ma być moim? Dlaczego ja nie mówie "jestem za aborcją i Ty też masz być"?

Tu jest, już wyżej wspomniany, wybór.
Legalna aborcja nie będzie znaczyła wzrostu wykonywania zabiegów. Szczególnie, jeśli będzie połączona z dobrą polityką w zakresie metod planowania rodziny (też ślicznie się nazywa). Doskonały przykład Holandii, w której nie ma wcale wielu aborcji, nie nastąpił też ich nagły wzrost po legalizacji. Dlaczego? Bo dzieci uczy się myśleć, bo świadomość jest na innym poziomie, bo się nie zamiata temat seksu pod dywan.

Zresztą, Polki nie walczą specjalnie o prawo do aborcji. Dlaczego? Bo teraz prościej i taniej jest wyjechać choćby do Czech i wykonać zabieg w dobrych warunkach, nie w konspiracji. I nie trzeba się nikomu tłumaczyć z tego co i dlaczego się zrobiło.
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 468
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-02-20, 16:12   

szmaja napisał/a:
I tu już chyba możemy się zgodzić, że jest to jej ciało i dopóki płód nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie poza organizmem matki, to jest jego integralną częścią, a co za tym idzie, jest bardziej nią, niż sobą.
to ze plod nie moze funkcjonowac bez matki to jedno i to prawda. ale nie nazywal bym plodu czescia matki a razczej zintegotowanymi organizmemi. chociaz razem to jednak czaly czas osobne organizmy.
szmaja napisał/a:
Bo niby dlaczego kobieta MUSI urodzić, skoro jest w ciąży? Czy skoro mam jedną teoretycznie zbędną nerkę, to muszę ją oddać komuś, kto jej potrzebuje? Czy ktoś może mi powiedzieć, co mam zrobić ze swoją nerką?

tak teoretycznie gdyby nikt niechcial odawac krwi honorowo i zeby ratowac ludziom zycie zostal wprowadzony nakaz obowiazkowego zdawania krwi to tez spodkal by sie z takim odbiorem? czy to ze ta krew jest dla mnie zbedna a komus moze uratowaz zycie to zaden argumet za takim przepisem? czy wazniejsze od zycia ludzkiego jest to abym to ja mogl decydowac czy ta krew chce oddac. czy na tym to wszysko ma polegac "co mnie obchodza inni, licze sie tylko ja i moj wolny wybor". prawo zakazujace aborcji teoretycnie ma ratowac zycie i nalezalo by to poprawic aby nie bylo to tylko teoretycznie zamiast to prawo podwazac.
szmaja napisał/a:
Ale dlaczego Twoje sumienie ma być moim? Dlaczego ja nie mówie "jestem za aborcją i Ty też masz być"?
sumienie kazdy ma swoje. czyli jak ja kradne to tylko moje sumienie ma mi mowic czy robie zle. a jezeli widze ze kradnie kto inny to nie mam prawa zareagowac bo to sprawa tylko jego sunienia.
dlaczego jesli uwazam aborcje za zlo to mial bym jej nie potepiac?
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     szmaja  


Dołączyła: 17 Lut 2007
Posty: 36

Wysłany: 2007-02-20, 16:48   

krzak napisał/a:
chociaz razem to jednak czaly czas osobne organizmy.


A czy mogą żyć oddzielnie?
Bo skoro osobne i ktoś chce bronić życia czegoś, co żyje tylko dlatego, że to żywię i ochraniam swoim organizmem, co jak by nie patrzeć jest tworem pasożytniczym, to ja zwyczajnie mówię -chcesz to chronić, to nie ma problemu, weź to sobie i chroń. Nie chcesz? Nie da się? Dlaczego ja mam chcieć?

krzak napisał/a:

czy wazniejsze od zycia ludzkiego jest to abym to ja mogl decydowac czy ta krew chce oddac.


Dokładnie tak stanowi prawo. Prawo do decydowania o swoim ciele. Nikt nie ma prawa nakazać Ci oddać Twojej nerki, krwi czy czego tam chcesz. Bo to Twoja nerka, Twoja krew, Ty ponosisz koszty ich oddania, więc nie innym o tym decydować.


krzak napisał/a:

dlaczego jesli uwazam aborcje za zlo to mial bym jej nie potepiac?


A czy ja Ci zabraniam ją potępiać? Nie. Ja napisałam, że nie ma podstaw do tego, żebyś to Ty decydował o moim postępowaniu względem własnego życia i organizmu.
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 468
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-02-20, 17:58   

szmaja napisał/a:
A czy mogą żyć oddzielnie?

odowiedz chyba dla wszyskich jest oczywista. i dlatego ludzkie zycie w tej fazie rozwoju zasluguje na szczegolna ochrone.
szmaja napisał/a:
ktoś chce bronić życia czegoś

nie zycia "czegos" tylko zycia ludzkiego. dlaczego poczete dziecko jest dla was rzecza a nie czlowiekiem?
szmaja napisał/a:
co jak by nie patrzeć jest tworem pasożytniczym

"tworem" dla mnie to jest czlowiek a nie zaden twor.
szmaja napisał/a:
Dokładnie tak stanowi prawo. Prawo do decydowania o swoim ciele. Nikt nie ma prawa nakazać Ci oddać Twojej nerki, krwi czy czego tam chcesz. Bo to Twoja nerka, Twoja krew, Ty ponosisz koszty ich oddania, więc nie innym o tym decydować.
mozna tak uwazac.
zaraz dojdziemy do wniosku ze jesli piany kierowca siada za kierownice samochodu to nikt nie powinien mu tedo zabraniac, bo to tylko jego sprawa w jakim stanie chce jedzic. nie wazne ze moze kodos zabic, wazne aby czul sie wolny i mogl decydowac o sobie.
szmaja napisał/a:
Ja napisałam, że nie ma podstaw do tego, żebyś to Ty decydował o moim postępowaniu względem własnego życia i organizmu.
decydujesz zawsze sama. prawo moze Ci tylko ta decyzje ulatwiac albo utrudniac.

dlaczego zabicie czlowieka przed jego narodzeniem niema byc traktowane jak zabojstwo?
przed narodzeniem jeszcze mozna zabic a po narodzeniu juz nie?
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     szmaja  


Dołączyła: 17 Lut 2007
Posty: 36

Wysłany: 2007-02-20, 18:31   

krzak napisał/a:

nie zycia "czegos" tylko zycia ludzkiego. dlaczego poczete dziecko jest dla was rzecza a nie czlowiekiem?


Może być człowiekiem.


krzak napisał/a:

mozna tak uwazac.
zaraz dojdziemy do wniosku ze jesli piany kierowca siada za kierownice samochodu to nikt nie powinien mu tedo zabraniac, bo to tylko jego sprawa w jakim stanie chce jedzic. nie wazne ze moze kodos zabic, wazne aby czul sie wolny i mogl decydowac o sobie.

Logika dosyć przewrotna. I nie jest prawdą żadne wypowiedziane twierdzenie.
Tych dwóch sytuacji nie da się przyrównać. Zresztą, też o tym wiesz, ale ideologia każe Ci mówić inaczej.
I dobrze wiesz, że aborcja jest wyborem mniejszego zła - jeśli kobieta nie jest gotowa na to, żeby mieć dziecko, jeśli go nie chce, jeśli wie, że nie będzie go tak kochać, jak powinna, jeśli kieruje się odpowiedzialnością właśnie za potencjalnego człowieka, to jaki jest sens NAKAZAĆ jej urodzenie? No jaki? Za mało jest skrzywdzonych dzieci? Za mało nieszczęśliwych dorosłych? Chodzi Ci o życie jako takie czy może ma znaczenie jego jakość? Dla mnie jakość życia jest sprawą nadrzędną.

krzak napisał/a:

decydujesz zawsze sama. prawo moze Ci tylko ta decyzje ulatwiac albo utrudniac.


To ciekawe, bo znaczy, że dopuszczasz jego łamanie, prawda?
Dla mnie prawo ma być mądre i wskazywać zachowania pożądane - rozsądnie. Pokazywać alternatywy.
Nie ma dla mnie wersji "nakaz/zakaz".

krzak napisał/a:

dlaczego zabicie czlowieka przed jego narodzeniem niema byc traktowane jak zabojstwo?
przed narodzeniem jeszcze mozna zabic a po narodzeniu juz nie?


A ile masz lat? 18 + 9 miesięcy?
Człowiek - tak, jeśli poza łonem matki jest w stanie przeżyć.
Przed urodzeniem mamy zygotę, embrion, potem płód itd. Komórki, które zaczynają się formować.
Co więcej, widzę, z tego z dania, że nie dopuszczasz aborcji w żadnej sytuacji. To świetnie. Zdaje się, że jeszcze niewiele złego, naprawdę złego w życiu spotkałeś, a do tego jesteś ogromnym zwolennikiem prymatu wiedzy nad doświadczeniem. Co się chwali oczywiście, dopóki z nim się nie zderzy.
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 468
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-02-20, 21:12   

szmaja napisał/a:
Zresztą, też o tym wiesz, ale ideologia każe Ci mówić inaczej.
I dobrze wiesz, że aborcja jest wyborem mniejszego zła - jeśli kobieta nie jest gotowa na to, żeby mieć dziecko, jeśli go nie chce, jeśli wie, że nie będzie go tak kochać, jak powinna, jeśli kieruje się odpowiedzialnością właśnie za potencjalnego człowieka, to jaki jest sens NAKAZAĆ jej urodzenie?

tak masz racje. wiem ze aborcja w wielu przypadkach byla by mniejszym zlem. ale zgoda na aborcje jest zgada na zabijanie i wlasnie dlatego tej zgody zaakceptowac nie moge.
szmaja napisał/a:
I nie jest prawdą żadne wypowiedziane twierdzenie.
stwierdzenia byly dodsc ironiczne :) niema sie co w nich doszukiwac prawdy. chcialem tylko pokzac ze zycie czlowieka jest wartoscia wiesza od jego wolnosci.
szmaja napisał/a:
To ciekawe, bo znaczy, że dopuszczasz jego łamanie, prawda?

nie zupelnie o to mi chodzilo. prowo to poprostu tylko system nakazow, zakazow i kar za ich lamanie. a nie konkretny sposob na zycie.
szmaja napisał/a:
Co więcej, widzę, z tego z dania, że nie dopuszczasz aborcji w żadnej sytuacji. To świetnie.
swietnie? to juz teraz nie rozumiem o co Ci chodzi.
szmaja napisał/a:
Zdaje się, że jeszcze niewiele złego, naprawdę złego w życiu spotkałeś, a do tego jesteś ogromnym zwolennikiem prymatu wiedzy nad doświadczeniem. Co się chwali oczywiście, dopóki z nim się nie zderzy.
a co wlasciwie masz na mysli. moze sie przygotuje na to zlooo!! :)
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     szmaja  


Dołączyła: 17 Lut 2007
Posty: 36

Wysłany: 2007-02-21, 00:11   

krzak napisał/a:

szmaja napisał/a:
Zdaje się, że jeszcze niewiele złego, naprawdę złego w życiu spotkałeś, a do tego jesteś ogromnym zwolennikiem prymatu wiedzy nad doświadczeniem. Co się chwali oczywiście, dopóki z nim się nie zderzy.
a co wlasciwie masz na mysli. moze sie przygotuje na to zlooo!! :)


Uważasz, że się da?
Ja Ci właśnie próbuję wytłumaczyć, że człowiek w zderzeniu z jakąś obiektywną czy też nie, tragedią zachowuje się inaczej niż przez całe lata mówił, a jego system moralny ulega niejednokrotnie przewartościowaniu.
I zwróć uwagę, że nie mówiłam nawet o rzeczach, które Cię spotkały, tylko które spotkałeś...np. widziałeś.

Jeśli nie akceptujesz zgody na zabijanie, to zwyczajnie opikietuj masarnie. Zabijanie jest wszędzie.

Dla Ciebie człowiek, dla mnie nie człowiek - dlaczego Ty masz rację, nie ja? (biologią się nie wspieramy, bo biologia nazywa płód płodem).
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 468
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-02-21, 11:23   

Cytat:
Ja Ci właśnie próbuję wytłumaczyć, że człowiek w zderzeniu z jakąś obiektywną czy też nie, tragedią zachowuje się inaczej niż przez całe lata mówił, a jego system moralny ulega niejednokrotnie przewartościowaniu

ja stwierdzilem ze ludzie dziela sie na tych ktorzy maja w zyciu jakies zasady ktorymi sie kieruja i na tych dla ktorych liczy sie tylko wlasna wygoda. w obliczu tradedi mozna sie tylko o tym przekonac.
szmaja napisał/a:
Jeśli nie akceptujesz zgody na zabijanie, to zwyczajnie opikietuj masarnie. Zabijanie jest wszędzie.
o zwierzetach to zupelnie inny temat.
szmaja napisał/a:
Dla Ciebie człowiek, dla mnie nie człowiek - dlaczego Ty masz rację, nie ja?
tak samo moge zapytac dlaczego Ty masz rację, nie ja?
nie mam zamiaru sprowadzac dyskusji do tego poziomu. temat jest o aborcji wiec pisze dlaczego jestem przeciw. wszyscy nie musza sie ze mna zgadzac ani ja ze wszyskimi.
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne &
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy