Wysłany: 2006-11-30, 16:41 Aborcja - za czy przeciw?
Jeśli powtarzam temat to proszę o usunięcie go
A więc pytanie częsciowo zawarte jest w temacie, ale chcialabym żebyście pisali tu swoje poglądy nt. aborcji w Polsce, czy powinna być zabroniona czy też nie. Prosiłabym o uzasadznienie swojej odpowiedzi
Zgadam się z moim przedmówcą. Obecna ustawa jest najlepszą z możliwych, gdyż zakłada sytuacje naprawdę ostateczne i nie przyzwala na szafowanie ludzkim życiem bez odpowiedzialności. Argument o mafii aborcyjnej uważam za niedorzeczny, bo równie dobrze można założyć, iż nie powinniśmy zabraniać kradzieży i korupcji ponieważ zawsze będzie istnieć "szara strefa", "margines" i nie wyeliminujemy całkowicie tych zjawisk.
Wiecie co.. moja Mutti pracuje w szpitalu i juz 2gi raz matka nie chciala dziecka i zostalo w szpitalu... I w takiej sytuacji ja sie zastanawiam czy nie lepiej byloby usunąc takie niechciane dziecko. One w domach dziecka nie dostana tego co powinny otrzymac, sa bardzo czesto niedoceniane i w ogole.. I to jest smutne
Jestem przeciwko.
Zdecydowanie. lae nie z powodu dziecka tylko z powodu matki- taka dziewczyna/kobieta ma pózniej skrzywiona psychikę. Jest niedowartosciowana nie mowiąc o tym co czuje i jak traktuje sama siebie.
ja jestem przeciw.
powiedzcie mi ktora z was pozwoliła by zabic swoje dziecko? matko, ja sobie tego nie wyobrazam.
i nawet gdyby mnie zgwałcono nie zabilabym dziecka, bo ono nie jest niczemu winne. Głowa gwałciciela idzie do więzienia, głowa dziecka idzie do śmietnika. Matka cierpi do konca zycia. 89% kobiet wpada w depresje, około 30% próbuje sie zabić. Kobieta do konca zycia bedzie miala wyzuty sumienia, będzie miala koszmary, a wózki z niemowlakami doprowadzą ją do obsesji.
u mnie w szkole dziewczyna bardzo bogata pozwolila na aborcje. od tamtego czasu blądzi myslami.
kiedys mialam inne zdanie ale ostatnio mielismy wystawe w szkole bardzo drastyczną, gdzie byly wyrywane małe stopki, główki, serce nienarodzonych dzieci. tak sobie mysle ile one wycierpialy gdy zostaly wyrwane mu te narządy. to tak jakby wam ktos wyrwał najpierw reke, potem noge. przeciez dziecko czuje i my tez czujemy.
tylko jezeli dziecko mialobyc nieuleczalnie chore i mialobyc jak roslinka to w tym wypadku nie wiem co bym zrobila... ale chore dziecko kocha sie bardziej, tylko chore dizecko cierpi. a zadna matka nie chcialaby zeby ich dzieci cierpialy..
mój wychowawca..seksuolog i <moim prywatnym zdaniem z deczka świr..> puscił nam film o przebiegu zabiegu... nigdy nie chciałabym czegos takiego przezyc....
mi tez puscili... poryczalam sie jak glupia zresztą kazda plakala. ksiądz powiedzial ze jak nie chcemy dziecka to zebysmy je oddali , trafią domu dziecka , pewnie duzo wycierpią, ale będą żyły, będą mogły spełniać swoje marzenia, będą mogły założyć rodzine, a moze akurat okaze sie ze takie dziecko kiedys uratuje ci zycie. a matka nie bedzie miala takich ogromnych wyrzutow sumienia ze zabila.
w domach dziecka nie dostana tego co powinny otrzymac, sa bardzo czesto niedoceniane i w ogole.
Ale będą żyły. Jak dzieciaka zabijesz to na pewno nie poczuje co to miłość... .
Czasami jednak kobiety nie są w stanie przejść przez ciąże po gwałcie i one powinny mieć prawo do aborcji.
Tak samo jak z chorymi ciężko dziećmi. One się męczą, rodzice się męczą i mają ich dość.
Nori napisał/a:
a moze akurat to dziecko bedzie chcialo sie zemscic i zabije swoich rodzicow?
Warto jednak dać mu szansę.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Ja jednak wolałabym usunąc nić nie wiedziec do jakiego domu trafi, co sie bedzie z nim działo. troche to brutalne, ale naprawde niechciane dziecko nie dostanie tego co powinno.. nie doswiadczy matczynej milosci...
za dużo argumentów opartych na emocjach, moi mili. więcej racjonalizmu. zgodzę się z faktem, że aborcja legalna w całkowicie dowolny sposób nie jest dobrym rozwiązaniem. ale sytuacja, w której matka ma obowiązek rodzić i utrzymywać dziecko, które poczęło się wskutek gwałtu jest CHORA.
to jak jest obecnie mi odpowiada, pod warunkiem że lekarze przestaną odmawiać matkom badań prenatalnych.
Aicha napisał/a:
Matka cierpi do konca zycia. 89% kobiet wpada w depresje, około 30% próbuje sie zabić. Kobieta do konca zycia bedzie miala wyzuty sumienia, będzie miala koszmary, a wózki z niemowlakami doprowadzą ją do obsesji.
skąd to masz? takie prawdy ogólne są o tyle idiotyczne, że się spytam: doświadczyłaś tego? i nie zawsze kobieta musi do tego tak podchodzić, w końcu słowo 'skrobanka' w wydźwięku oznacza coś poniekąd pospolitego, albo raczej zhumanizowanego - w PRLu nie mówiło się o tym w ogóle i aborcja była, jakby nie patrzeć, jednym z normalnych elementów (co bynajmniej nie oznacza, że to pochwalam) ludzkiej egzystencji, takim 'mniejszym złem koniecznym'.
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
wszystko zalezy od sytuacji,jezeli dziecko zostalo poczete poprzez gwałt to jestem za aborcja. jezeli jednak zdarzyła sie komus wpadka to nigdy w zyciu.
Jestem przeciwko.Ogolnie wszystkie argumenty przez ktore mam takie a nie inne zdanie zostaly juz podane.Mam jeszcze tylko jedno pytanie:Czy jezeli dowiedzielibyscie sie ze dziecko ma zespol Downa to zgodzilibyscie sie na aborcje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum