Bo to przecież jest prequel Milczenia. Ale ja wcale nie robie offtopa..
Miałem kiedyś ochotę na tatoo ale jakoś przestałem o tym myśleć i zapomniałem na kilka lat. Znajomy miał takie japońskie znaki na rękach od łokci do dłoni, fajnie to wyglądało. Kiedyś sobie zrobie, ale myślę, że jak już to ten tatuaż musiałby mieć jakieś znaczenie, coś mówić. Tylko nie wiem co Może coś z ukochaną.. Ale jak nam nie wyjdzie to co potem..
Wysłany: 2006-05-07, 21:10
Polecający: wyszukiwarka google ;> ;-)
przez cała długość pleców mam.
w planie następny.
ale na stopie i łydce.
tylko mysle jeszcze bo miesce dośc niezafajne jest i to nie w kwestii bolu - nie bolu (bo tatuaze nie bolą ) ale z racji tego ze stópkowe tatuaze blakną. tak samo jak i te na rękach. a poprawiac w nieskończonosc nie mozna bo sie zabliźniać będzie
Wysłany: 2006-05-07, 22:48
Polecający: wyszukiwarka google ;> ;-)
***ArChi*** napisał/a:
a wlasnie co do bolu z tego co wiem to wlasnie miejsca takie jak plecy to starsznie boli czy to prawda ?? przewaznie tam gdzie blisko do kosci
boli - nie boli to kwestia indywidualna
to co jednemu bol sprawia drugiemu wcale nie musi i na odwrót.
wszystko zalezy od tego gdzie bedzie robiony dany wzor jakiej jest wielkosci i jak długo juz jest dziabany, bo oczywistym jest że skóra po kilku godzinach intensywnej ingerencji zaczyna puchnąć.
poza tym wazne jest tez podejscie tatuatora. mnie sie trafił wykret taki i tysiacem swoich opowiesci spowodował że w ogole nawet nie myslalam ani nie czulam ze on coś mi tam dziabie. Jednak pierwsze niedogonosci juz zaczynalam odczuwac mniej wiecej po 7 godzinach na wysokości nerek, ale wszystko da sie przeżyć.
Kiedyś zadałem kumplowi pytanie, czy to rzeczywiście boli. Odpowiedział, że w trakcie trwania "zabiegu" powtarzał sobie, że już nigdy więcej - niedawno wspominał, że znowu będzie się dziarał. Ma na tatuaże niezłą zajawkę.
ja bym sobie maaaaleeeeńki zrobiła. na biodrze najchętniej. ew. na obojczyku.
Albo wieeeelkiii na plecach, z tym (!) że niezamalowany- sam kontur. najlepiej jakby był jasny, chociaż nie interesuję się tym, więc nie wiem,c zy inny jak czarny wchodzi w grę.
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Ja bym sobie z miłą chęcia zrobił tatuaż na łydce, ale moi rodzice mi to stanowczo odradzają a ja sie licze z ich zdaniem i w najbliższej przyszłości daruje sobie tego typu rzeczy, może kiedyś..
_________________ "... One Love, One Club .. MANCHESTER UNITED !!! ..."
Wysłany: 2006-05-09, 01:46
Polecający: wyszukiwarka google ;> ;-)
Krecik napisał/a:
ja bym sobie maaaaleeeeńki zrobiła. na biodrze najchętniej. ew. na obojczyku.
Albo wieeeelkiii na plecach, z tym (!) że niezamalowany- sam kontur. najlepiej jakby był jasny, chociaż nie interesuję się tym, więc nie wiem,c zy inny jak czarny wchodzi w grę.
mozna kombinowac z kazdym mozliwym kolorem jaki ci sie tylko uwidzi.
istnieje tez cos takiego jak białe tauaze. ogolnie fajnie sie prezentuja. tutaj skromny motyw bo ten który znalezc chcialam gdzies sie schowal i odszukac go nie moge
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 275 Skąd: zza zakrętu ;]
Wysłany: 2006-05-14, 10:19
Archi - miedzy lopatkami i troszke nizej to oostatnie miejsce, ktore bolli. Bo tam boli najmniej. Oczywiscie zgadzam sie, ze to sprawa indywidualna. Ale tak jest ogolnie doswiadczone Poza tym tam, gdzie na ciele jest mniej receptorow boli mniej.
A ja mam juz projekt wykonany, tylko na razie nie wiem, gdzie go umiejscowic
_________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
hejka:) ja wlasnie za tydzien bede miala 18-nastke i przyjaciolki chcialy mi zafundowac tatuaż ale ja stwierdzilam ze nie chce:P hehe to pojde z nimi do fryzjera i funduja mi pasemka:D hehe:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum