• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Boniuś 


Tytuł: Lubię wkurzać
Dołączył: 25 Cze 2010
Posty: 6

Wysłany: 2010-06-25, 19:51   Pani/pan od matematyki

Jak wspominacie swojego pierwszego/pierwszą nauczyciela/nauczycielkę od matematyki? Moja (nauczycielka) była twarda i stanowcza. Zawsze dbała abyśmy dobrze zadania robili (albo je czytali). Powiedzcie jak to u was było.
 
 

     czarnuch 



Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 48
Skąd: się biorą dzieci ?

Wysłany: 2010-06-25, 19:57   

Dokladnie tak samo, twarda i stanowcza lecz wyrozumiala. I ciesze się, że taka byla, nie mam teraz problemów i jakiegoś wstrętu do matematyki, co zauwazam jest dosc powszechnym problemem obecnie.
_________________
"[...]
Nauczyłem w życiu się
Paru rzeczy – wszystkich źle[...]"


Lans.fm
Ostatnio zmieniony przez czarnuch 2010-06-25, 19:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2010-06-25, 21:57   
   Polecający: Lewiatan


Ja miałem bardzo miłą nauczycielkę, która była duchem młoda. Cieszyła się z prostych rzeczy, bardzo tym motywowała :) przez to chętnie chodziłem na kółko matematyczne. Ale przyznam, nauczycielka nie była pobłażliwa.
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-06-26, 11:21   

mnie w podstawówce matematyki uczyła chrzestna mojej siostry - żadna rodzina, ale dobra znajoma rodziny. chyba dzięki temu lubiłam matematykę i później nie miałam z nią problemów.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2010-07-02, 12:55   

Moja pani od matematyki była starszą osobą, tuż przed emeryturą, ale genialnie potrafiła tłumaczyć wszystkie matematyczne zagadnienia, lekcje nie były nudne, potrafiła być surowa, ale też ciepła. Nosiła taki charakterystyczny kok. W sumie miło ją wspominam. I pamiętam jej nazwisko, a nazwiska pani, która ją zastępowała w szóstej klasie już nie pamiętam, jakaś dziura w pamięci. To też o czymś świadczy.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2010-07-02, 13:04   

Mój pierwszy nauczyciel od matematyki był panem już starej daty. Był bardzo wymagajacy i potrafił napedzić niezłego stracha w czasie lekcji, ale potrafił takze rewelacyjnie i z humorem tłumaczyć zagadnienia. Kiedy starał się nam wyjasnić o co chodzi w ułamkach okresowych, zaczął pisać ułamek na tablicy, przeszedł na scianę klasy, a skończył gdzies na korytarzu ; ) do dzisiaj miło go wspominam.


Choć między Bogiem a prawdą, to pierwszą nuczycielką matematyki dla mnie była mama. Zawsze pilnowała, bym dobrze sobie radziła z tym przedmiotem, zadawała mi dodatkowe 'prace domowe' i tłumaczyła różne problemy ; )
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2010-07-02, 13:05   

whoaa, w podstawówce nauczycielka cięła nas równo z trawą. wielokrotnie lekcje zaczynały się jej dramatycznymi solilokwiami, ale teraz wiem, że jej artykułowane tak obawy nie były bezpodstawne. szybko się gotowała, więc i często nas operdalała. szkoda, że nie mam za bardzo jak powiedzieć jej teraz "rozumiem panią. już więcej nie będę", ale wiem, że odpowiedziałaby, w zawoalowany sposób, "nawet mnie nie wkurwyaj" ;) .

w gimbusie inaczej. niezwykle cierpliwa, chodząca dobroć, ale i tak czasem się ją wyprowadzi z równowagi. jest pakt o nieagresji. do tablicy chodzą ci sami gorliwi zawodnicy. reszta ma wnw i jakoś się żyje się.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 

     Byccagio  



Zaproszone osoby: 11
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 393

Wysłany: 2010-07-02, 17:09   

Pamiętam, to był taki całkiem młody pan, super tłumaczył, miałem 5 na półrocze, a tu nagle zrezygnował i poszedł do innej szkoły, na jego miejsce weszła ponad 60 letnia babcia, taka jędza ze szok, i opuściłem się o 2 stopnie.
 
 

     MagdaLenka  



Tytuł: wariatka !
Dołączyła: 27 Lip 2010
Posty: 101
Skąd: spod Łodzi

Wysłany: 2010-07-28, 08:55   

Miła i przyjemna Pani. Niestety po roku musieliśmy mieć inną, ponieważ wspomniana wcześniej musiała iść na urlop macierzyński. Jednak wspominam tą pierwszą bardzo dobrze, do dziś kłaniam jej się grzecznie na ulicy.
 
 

     fortuna 


Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 84

Wysłany: 2010-07-28, 22:56   

Bardzo surowy. Każdy bał się nawet poruszyć na lekcji ;D w sumie nie wiem z czego to się wzięło, pewnie dlatego że matematykę trzeba było znać. Z czasem był moim najlepszym nauczycielem a dziś wspominanym z uśmiechem. Przynajmniej czegoś nauczył :)
_________________
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie,
lecz tych, co mają inne zdanie,
ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć.
 
 

     L.U.C  



Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 53
Skąd: Dolny Ślask

Wysłany: 2010-08-05, 14:15   

Mnie uczyla bardzo przyjemna pani :) nie chwalac sie bylem najlepszy w klasie z matematyki ale leniwy i zawsze mnie ciagala na konkursy jakies to oglnoposki i jakies tam jeszcze to mnie tylko troche denerwowalo a tak to byla mila sympatyczna tylko lepiej nie zadymiac u niej na lekcji bo sie czasem szybko potrafila zdenerwowac :cenzura:
_________________
Starożytni Czesi powiadali - miej wyjebane, a będzie Ci dane.
 
 

     Gothic_Angel 


Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 2

Wysłany: 2010-08-10, 19:34   

Ja miałam bardzo miłą i pobłażliwą panią, chociaż jeżeli chodzi o mnie to nie mam umysłu matematycznego. ;) :P Nie zmienia to tego, że zawsze nam pomagała. ;)
 
 

     KiteKat  



Tytuł: Eat this shit.
Dołączyła: 09 Sie 2010
Posty: 8
Skąd: Miłakowo

Wysłany: 2010-08-10, 22:03   
   Polecający: google.


Och, moja pierwsza nauczycielka od matematyki... szkoda gadać. Nigdy nie słuchałam tego, co tłumaczyła, sama czytałam podręcznik i robiłam zadania, a nie z klasą. Była tak nudna i irytująca... Najgorsze jest to, że była ona również moją wychowawczynią. Jak miałam jakiś problem czy coś - zawsze zwracałam się do dyrektorki, nie do niej. Ona nie potrafiła pomóc. Jak dobrze, że już mnie nie uczy :)
_________________
"She didn't say a word...
She just walked away!"
 
 
 

     dominko1998 



Dołączył: 31 Sie 2010
Posty: 5

Wysłany: 2010-08-31, 09:39   

ja miałem taka pania twarda ale można sie u niej było pośmiac teraz nie mam problemów z matmą i dobrze ją bede wpominac
_________________
Pomoc mile widziana ale też pomagam
 
 

     CP-Design  


Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 1

Wysłany: 2010-09-02, 17:19   

Moja to taka trochę można powiedzieć że "wredna" ale zawsze gdy ktoś z nas miał kłopot to mogła. Czyli taka pół na pół.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy