• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:50
Autor Wiadomość

     peter 


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-03-14, 12:17   Życie męża po porodzie...

Witajcie!

Pytanie przede wszystkim do wszystkich kobiet...ale nie tylko

Dlaczego moja żona po urodzeniu dziecka odsunęła mnie od siebie baaardzo daleko...? Praktycznie nie uprawiamy seksu ze sobą... nie wychodzimy nigdzie tylko we dwoje... Odnoszę wrażenie że ona nie ma potrzeby bycia tylko ze mną sam na sam... Z początku myślałem że to po porodzie normalne i naprawdę nie pchałem się na siłę, czekałem aż mnie zaprosi do seksu, do spędzania czasu razem...Myliłem się! Nasza córeczka ma już prawie dwa latka, jest cudowną pogodną dziewczynką. Nie dała nam w kość, prawie wszystkie noce przespane bez problemu...Jest zdrowa silna, nie mamy z nią żadnych problemów... Widzę że po urodzeniu stala się dla żony całym światem w którym nie ma miejsca dla mnie... Nie myślcie że jestem jakimś oszołomem który by chcial latać z żoną po dyskotekach co drugi dzień... Ale kiedy ona nie ma ochoty na nic... na wspólny spacer, wyjście do restauracji, kina... Nie mówię już o seksie... Ostatnio pobiliśmy chyba rekord... 2 razy w lutym :zalamany: . Jestem załamany...tak bardzo ją kocham, ale nie zniosę dłużej tego odrzucenia...Ona była i jest marzeniem mojego życia...Jest dla mnie najpiękniejszą kobietą na tym świecie...Uwielbiam ją, jej ciało...Pamiętam jaki mieliśmy cudowny seks przed ciążą... Powiedzcie...co robię źle? Jak mam się wygrzebać z tego dna? Ja już nie mam siły żeby walczyć o odrobinę jej serca...Dla niej wszystkim jest nasza córeczka...Ja się nie liczę... Widzę, że zdążamy prostą drogą do rozstania. Nie tak wyobrażałem sobie życie z kobitą z moich marzeń...Pozdrawiam :(
 
 

     Lola  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2647
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2008-03-14, 12:42   
   Polecający: religia tv


Porozmawiaj z nią. Jedyna rada , powiedz o swoich odczuciach, ze czujesz sie odrzucony i niepotrzebny. Wylej z siebie wszystkie żale ale nie naskakuj na nią. Twoja zona poczuła instynkt macierzynski i chyba za bardzo sie wczuła w tą role. Nie dziwie sie - dziecko to piękna istota, trzeba sie o nią troszczyć. Ale moze bład tez tkwi w Tobie. Radze pomyslec nad tym czy np wziąc córeczke do babci na pare dni ( nic jej sie nie stanie ;p ) a samemu zrobić zonie niespodzianke , kolacje , wspolna kąpiel i do łozka ;p I nie wychodzic z niego przez 2 dni ;p Jezeli wczuje sie w klimat i poczuje to , co było przed porodem bedzie ok. ;p Po prostu chyba ona troche zapomniała o roli zony a skupiła sie na roli matki. A moze zostawiłes ją sam z dzieckiem i ona musi mu poswiecać zbyt wiele czasu ze czuje sie zmeczona i nie ma ochoty wtedy na zadne igraszki ? Musisz próbowac sam coś działać a nie czekac na jej rozkaz bo moze ona mysli to samo ?
Powodzenia , pozdr.
_________________
srutututu
 
 
 

     karolka89  



Dołączyła: 26 Lip 2007
Posty: 121
Skąd: dolny śląsk

Wysłany: 2008-03-14, 12:59   

rozmowa bedzie tu najlepszym rozwiazaniem. zapytaj sie swojej zony czym sobie zasluzylas na takie traktowanie? ok,dziecko jest wazne ale nie powinna zapominac ze ma meza...! zapytaj sie jej jak ona by sie czula, gdybys ty ja tak traktowal? po prostu wyloz jej kawe na lewe,i powiedz ze masz dosc takiego traktowania.


pozdrawiam
_________________
Nic na ziemi nie dzieje się bez przyczyny...
 
 

     Carmelita  



Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 23

Wysłany: 2008-03-14, 19:57   

Nie poddawaj się tak szybko. Na pewno jesteś dla niej ważny. Nic się nie zmieniło.
Najprawdopodobniej Twoja kobieta nie widzi tego ..
Tak, właśnie nie widzi tego, że jesteś od niej tak daleko.
Dlatego rozmowa jest na razie pierwszym krokiem, aby wszystko wróciło do normy.
Nie możesz tak tego zostawić i powiedzieć za 5 lat, że wasze małżeństwo nie przetrwało przez nią, bo to nie tak.
Jeśli Ty nie zareagujesz na to czego ona nie widzi, będziesz ponosił za to odpowiedzialność w przyszłości.
_________________
I tak Cię nie posłucham.
 
 

     peter 


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-03-14, 20:18   

Tak, macie rację... problem w tym że ja już od półtorej roku z nią o tym rozmawiam!!!! Mówię poważnie!!! Od półtorej roku pytam dlaczego jest tak daleko...Pytam, rozmawiam, złoszczę się proszę, co tylko chcecie... A nadal nie mam odpowiedzi na to czemu mnie odtrąca... Proponuję wyjścia, wakacje sam na sam...i nic!!! Wczoraj przyszedłem do domu po robocie pełen optymizmu. Mój Skarb siedział w fotelu. Usiadłem obok i powiedziałem żeby wskoczyła do mnie na kolana, w wiadomy celu :hyhy: i co? Popatrzyła na mnie i przecząco pokręciła głową... Odpadłem... Poszedłem spać...

PS. To nie jest tak że nie zajmuję się dzieckiem. Wręcz przeciwnie, jestem bardzo odpowiedzialnym facetem bo tego mnie nauczyli w domu rodzice... Nigdy nie jest sama...
 
 

     Carmelita  



Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 23

Wysłany: 2008-03-14, 20:28   

Ale właśnie wtedy co ona mówi ? Dlaczego nie chce z Tobą się kochać, wychodzić, wyjeżdżać ?
Musi być jakiś powód.
_________________
I tak Cię nie posłucham.
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 52

Wysłany: 2008-03-14, 20:31   

Peter a ile ty mmacie lat- ty i Twoja żona jeśli mogę zapytać?
Wiesz... obecnie jestem w ciąży i mój narzeczony też mi zarzucał, że się nim nie zajmuję. Może powiedz swojej żonie, tak jak mi powiedział Maciek, że gdyby nie Ty, nie byłoby waszej córeczki, że kochasz ją mocno i chcesz z nią spędzać czas tak samo jak ze swoją żoną. A jeśli to nie pomoże, to zrób żonie niespodziankę choćby w nocy- gdy się obudzicie, albo pójdziecie późno spać. Nie naskakuj, nie rzucaj prowokującymi tekstami. Po prostu... gdy będziecie leżeć koło siebie, pogłaszcz ją, przytul ją do siebie, spróbuj ją troszeczkę podniecić (tylko nie wyskakuj ze striptizem :rotfl: )
MAm nadzieję, że pomoże ;)
pisz jak poszło ;)
 
 

     Lola  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2647
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2008-03-14, 20:44   
   Polecający: religia tv


len@ napisał/a:
Peter a ile ty mmacie lat- ty i Twoja żona jeśli mogę zapytać?

co to ma do rzeczy bo nie rozumiem za bardzo?.

Peter , a nie myslałeś nad rozmową z psychologiem ? Może ona ma jakiś problem , którego nie potrafi nazwać ani rozwiązać i nawet z Tobą cięzko jej o tym rozmawiać.
peter napisał/a:
Mój Skarb siedział w fotelu. Usiadłem obok i powiedziałem żeby wskoczyła do mnie na kolana, w wiadomy celu :hyhy: i co? Popatrzyła na mnie i przecząco pokręciła głową... Odpadłem... Poszedłem spać...


A jesteś z nią tylko dla seksu ? Czujesz sie odtrącony bo ona nie chce chodzić do łozka. Widocznie ona jest z tych kobiet które czekają na przytulenie a nie na " wskocz mi na kolanka" a jezeli tego nie zrobi to Ty sie odwracasz i idziesz spać ;] Ignorujesz jej potrzeby, gdy nie spełni Twoich to sam ją odrzucasz. A ona robi to pewnie dlatego byś wreszcie przejrzał na oczy i nie skupiał sie na bliskim kontakcie tylko podczas seksu ale tez w innych sytuacjach. Słowem - daj jej więcej czułosci i poczucia tego ze zywisz do niej prawdziwymi uczuciami i wtedy ocen sytuacje , czy sie poprawiła czy nie. Jezeli tak to problem tkwił w Tobie a nie w niej.
_________________
srutututu
 
 
 

     peter 


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-03-14, 21:04   

To nie jest tak że strzelam fochem jak żona nie chce się ze mną kochać codziennie... Problem w tym że staram się ja przytulać, otaczać uczuciem... Przykład...wstaję rano, moja Myszka już jest w łazience, idę do niej obejmuję ją całuję w szyję, uszka itd. bez żadnych podtekstów seksualnych. Chcę ją przytulić a ona...odwraca się i mówi ze ma dużo spraw na głowie i nie ma na to czasu... i co wy na to... Czy po półtorarocznych podchodach nie mam prawa mieć choć trochę dość i być chociaż deko wkurzony... A jestem z nią nie tylko dla seksu (bo tego akurat teraz nie mam prawie wcale). Jednak wg mnie seks w małżeństwie odgrywa bardzo dużą rolę w kształtowaniu więzi między facetem i kobitą i nikt mi nie wmówi ze platoniczne małżeństwo jest OK. Tym bardziej jak uświadomię sobie jak było nam cudownie wcześniej... Nie myślcie proszę że ja tylko do nie o seksie... Mi jej brakuje w każdym aspekcie miłości...

PS. A co do wieku to mamy po 28 lat i jesteśmy trzeci rok po ślubie...

[ Dodano: 2008-03-14, 21:08 ]
Dla Carmelitki: wtedy mówi ze nie chce zostawiać dziecka... bo jest jeszcze za małe
 
 

     Carmelita  



Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 23

Wysłany: 2008-03-14, 21:12   

A kiedy będzie dla niej 'duże' ?
Za 20 , 30 lat ? Wtedy to po rozlanym mleku.

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że po tak długim okresie czasu i ona nie czuje potrzeby bycia z Tobą blisko. Ja już nie mówię o tym seksie, ale pocałunki, pieszczoty, czułe słówka.
Przecież to może dać tak wielką motywację.

Szczerze powiem, że jako mężczyzna wiele wytrzymałeś.
Wydaje mi się, że powinieneś zapytać, czy chce aby dziecko zniszczyło to co jest między wami, a raczej to co było. Zniszczyło, chociaż miało zbudować.
To przykre.
_________________
I tak Cię nie posłucham.
 
 

     karolka89  



Dołączyła: 26 Lip 2007
Posty: 121
Skąd: dolny śląsk

Wysłany: 2008-03-14, 21:12   

peter napisał/a:
problem w tym że ja już od półtorej roku z nią o tym rozmawiam!!!!



to nie powiedziala ci dlaczego cie tak traktuje??

[ Dodano: 2008-03-14, 21:15 ]
Carmelita napisał/a:
powinieneś zapytać, czy chce aby dziecko zniszczyło to co jest między wami, a raczej to co było. Zniszczyło, chociaż miało zbudować.


ale przeciez on nie mowi ze dziecko w ich zwiazku jest problemem
_________________
Nic na ziemi nie dzieje się bez przyczyny...
 
 

     goga  



Dołączyła: 16 Lip 2007
Posty: 447
Skąd: mam wiedzieć

Wysłany: 2008-03-14, 21:15   

Bycie mamą to mecząca praca, czasem po całym dniu nie myślę o niczym innym jak sen i nie w głowie mi zabawa z mężem.
Tyle że my mamy czas dla siebie, czasem sprzedajemy dziecko babci i idziemy na randkę, czasem to kino , czasem to kolacja, no i dużo rozmawiamy:)
Znowu koleżanka, podobnie do Twojej żony mówi że, unika seksu z meżem bo po prostu nie ma na to ochoty. Odkąd urodziło im sie dziecko, jak przyznaje, spadła jej chęc na igraszki. Właściwie ostatnio o tym rozmawiałyśmy i ona poważnie mysli nad pójściem do seksuologa.
Przede wszystkim porozmawiaj z żoną, nie pytaj dlaczego nie chce? bo najwyraźniej nie chce Ci odpowiadać, kobietom tez jest trudno przyznac się przed facetem że spadło im libido,albo że nie odczuwa przyjemności. Powiedz jej to co nam, jak się czujesz, jak ci przykro, jak bardzo ją kochasz, jak bardzo Ci na niej zalezy.
_________________
gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
Ostatnio zmieniony przez goga 2008-03-16, 12:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Carmelita  



Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 23

Wysłany: 2008-03-14, 22:30   

karolka89 napisał/a:
ale przeciez on nie mowi ze dziecko w ich zwiazku jest problemem


Oczywiście, że nie mówi. Bo tak nie jest, on nie widzi problemu aby wszystko pogodzić, ale już jego żona tak. A od kiedy to się zaczęło ? Od momentu pojawienia się dziecka. A więc tak naprawdę to jest problem. Nie dziecko samo w sobie, tylko zachowanie żony spowodowane zmianą sytuacji.
_________________
I tak Cię nie posłucham.
 
 

     sarna.777 


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 14

Wysłany: 2008-03-15, 16:47   

Witaj Peter!!!!
Powiem Ci szczerze że szkoda mi Ciebie .Z tego co piszesz to bardzo ją kochasz,a skoro tak to daj jej trochę czasu może sobie to wszystko przemyśli i będzie tak jak dawniej .Z całego serca tego Ci życzę!!!!!!!!!!1
 
 

     peter 


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-03-15, 17:49   

Dzięki za wszystkie rady i słowa wsparcia!!!! Wygląda na to że muszę wziąć sprawy w swoje ręce... Na pierwszy weekend zaraz po świętach nasz córcia wyląduje u babci, a ja przygotuję zakrojoną na szroką skalę akcję kolacjowo-kąpielowo-łóżkową :hyhy: . Mam nadzieję że tym razem wszystko pójdzie dobrze...i nie wyjdziemy z łóżka przez co najmniej dwa dni!!! Napewno opowiem jak było!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy