• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:17
Autor Wiadomość

     arpka  


Dołączyła: 27 Paź 2009
Posty: 7

Wysłany: 2010-05-25, 17:48   

Boże, masakra jak przeczytałam o wycinaniu kurzajek cążkami. Ciarki mi przeszły wzdłuż całych pleców. I pomyśleć, że ja jak wymrażałam sobie kurzajke wartixem - bałam się że coś źle zrobię, że będzie bolało. A wymrażanie poszło mi jak po maśle - szybciutko i bezboleśnie. Co do wycinania cążkami - to nikt by mnie nie zmusił, prędzej chodziłabym z tymi kurzajkami.
 
 

     blondyneczka_83 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2010-05-26, 19:27   

Ale ja też jak pierwszy raż używałam wartixu to myślałam, że to będzie boleć.... w sumie to ja sama nie wiem, co wtedy myślałam, ale jedno jest pewne - bałam się :rotfl:
Dopiero po aplikacji zaczęłam sama z siebie się śmiać, że jestem taki cykor :wstyd:
 
 

     beatricze 


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 21

Wysłany: 2010-05-26, 21:50   

No mnie trochę szczypało w czasie aplikacji, jak by na to nie patrzeć to jednak jest wymrożenie. Ale bać to się nie bałam :hyhy:
 
 

     msg  



Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 147
Skąd: Naked City

Wysłany: 2010-05-27, 19:29   

Brodakit czy jakoś tak się nazywało - działało w 2 tygodnie. Szczypie dość mocno, szczególnie np. na twarzy. Ma postać lakieru, nanosi się "patyczkiem" lub pędzelkiem. Polega generalnie na tym, że fragmenty brodawki/kurzajki przylegają do lakieru i odrywają się razem z nim... i tak do skutku ;0.
 
 

     blondyneczka_83 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2010-05-28, 12:38   

msg napisał/a:
Brodakit czy jakoś tak się nazywało - działało w 2 tygodnie. Szczypie dość mocno, szczególnie np. na twarzy. Ma postać lakieru, nanosi się "patyczkiem" lub pędzelkiem. Polega generalnie na tym, że fragmenty brodawki/kurzajki przylegają do lakieru i odrywają się razem z nim... i tak do skutku ;0.



Niech ktoś mnie zastrzeli, ewentualnie poprawi :) ale pierwszy raz słysze o kurzajkach na twarzy. Najczęściej spotykałam się z kurzajkami na dłoniach, przedramionach, stopach, a nawet plecach, ale o twarzy słyszę pierwszy raz. Poza tym brodacid to lek dość inwazyjny i gdy ja go stosowałam na kurzajce na ręce to mi niemalże wyżarł zdrową skórę, ta, więc nawet nei chcę myśleć jaki musi być tego efekt stosowania na twarzy :zdziwko:

Wolę ciekłay azot- wartner, wartix, a nawet wymrażanie u dermatologa, ale nie brodacid.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-05-28, 17:34   

blondyneczka_83 napisał/a:
Niech ktoś mnie zastrzeli, ewentualnie poprawi ale pierwszy raz słysze o kurzajkach na twarzy. Najczęściej spotykałam się z kurzajkami na dłoniach, przedramionach, stopach, a nawet plecach, ale o twarzy słyszę pierwszy raz. Poza tym brodacid to lek dość inwazyjny i gdy ja go stosowałam na kurzajce na ręce to mi niemalże wyżarł zdrową skórę, ta, więc nawet nei chcę myśleć jaki musi być tego efekt stosowania na twarzy
jamiałam małe kurzajki pod nosem, nad wargą i tam stosowałam ten właśnie "lakier". darłam mordę jak nie wiem, ojciec mi siłą to smarował, bo tak szczypało :C
weźmy pod uwagę, że wtedy jeszce takie 'domowe wymrażanie z apteki' nie było dostępne, bo było to ładnych kilkanaście lat temu. a wymrażanie ciekłym azotem na twarzy? dzięki, ale chyba nie.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2010-05-28, 20:29   

Brodacit to opium dla duszy. Ból jaki towarzyszy nakładaniu tego na świeżo odsłoniętą kurzajkę jest epicki i cudowny w swej epickości.


Mi śladów nie zostawiła taka kuracja.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Tenar  



Tytuł: Pani Sentio
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 44

Wysłany: 2010-05-30, 23:09   

Znam tani, skuteczny i bezbolesny lek na kurzajki.

Od stuleci stosuje się na nie jaskółcze ziele. Bardzo łatwo je znaleźć wszędzie. Łamie się łodygę i kurzajki smaruje pomarańczowym sokiem.

[ Dodano: 2010-05-30, 23:15 ]
Można też w Wielki Piątek wieczorem odmówić nad każdą kurzajką Zdrowaś Maryjo. Następnego dnia znikają.

[ Dodano: 2010-05-30, 23:21 ]
Bądź obwiązać kurzajki wstążką, w ten sposób by jeden supeł przypadł na jedną kurzajkę. Później zająć się robotą i poczekać, aż wstążka sama się rozwiąże. I już nie będzie kurzajek wtedy.
 
 

     blondyneczka_83 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2010-06-16, 12:35   

Tenar napisał/a:
Znam tani, skuteczny i bezbolesny lek na kurzajki.

Od stuleci stosuje się na nie jaskółcze ziele. Bardzo łatwo je znaleźć wszędzie. Łamie się łodygę i kurzajki smaruje pomarańczowym sokiem.

[ Dodano: 2010-05-30, 23:15 ]
Można też w Wielki Piątek wieczorem odmówić nad każdą kurzajką Zdrowaś Maryjo. Następnego dnia znikają.

[ Dodano: 2010-05-30, 23:21 ]
Bądź obwiązać kurzajki wstążką, w ten sposób by jeden supeł przypadł na jedną kurzajkę. Później zająć się robotą i poczekać, aż wstążka sama się rozwiąże. I już nie będzie kurzajek wtedy.





Ale się uśmiałam :rotfl:
Do do jaskółczego ziela, to zgadzam się z tym, bo ono rzeczywiście jest remedium na kurzajki, jednak jak nietrudno sobie wyobrazić ziele to nie rośnie przez cały rok, tak, więc z pozostałych miesiącach trzeba wspomagać się lekami z apteki (np. wymieniony wartix, wartner, brodacid etc.).
Natomiast z tym wielkim piątkiem i zdrowaśkami nad każdą kurzajką mnie rozłożyłaś na łopatki :rotfl: normalnie dawno się tak nie uśmiałam :rotfl: aż się z tego śmiechu popłakałam :rotfl:
 
 

     beatricze 


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 21

Wysłany: 2010-06-16, 19:43   

Z kurzajkami na twarzy, to ja wolałabym iść do lekarza, na własną rękę nawet wartixem bym nie wymroziła, a co dopiero tym żrącym brodacidem. Po tym lakierze pół palca mi odpadło, a kurzajka nadal siedziała w swojej dziurce :hyhy:
A jaskółcze ziele w mieście też się znajdzie? czy trzeba łąki szukać
A co do tych zdrowasiek to ja bym odmówiła te zdrowaśki w Wielki piątek, ale jednocześnie wsadzając palec do pieca, no wersja bardziej współczesna do piekarnika/mikrofalówki :rotfl:
 
 

     blondyneczka_83 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2010-06-23, 11:39   

hahahah palec do mikrofalówki - czemu nie :rotfl: zawsze można wypróbować haha :rotfl:
Ale by były jaja, jakby rzeczywiście ktoś to zrobił :rotfl:
A ten glistnik to kwitnie wszędzie, nawet na najbardziej prymitywnych terenach. To chwast/ziele i wcale bym się nie zdziwiła jakbyś go spotkała na plantach w twoim mieście czy za blokiem. Jednak jeżeli zupełnie się nei znasz na ziołach to kup wartix.
 
 

     Agutka  


Dołączyła: 11 Wrz 2009
Posty: 13

Wysłany: 2010-06-23, 14:16   

Ja tam nie wiem, czy jaskółcze ziele coś pomaga na kurzajki, bo mi nic a nic nie pomogło. Miałam tylko palec brązowy, a kurzajki jak były tak były. Potem kupiłam Brodacid ale niesamowicie piekło i zrezygnowałam z niego. Zdesperowana kupiłam Wartix i w końcu dopiero on je zlikwidował.
 
 

     blondyneczka_83 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2010-06-25, 13:42   

Glistnik jaskółcze ziele działa, tylko tak, jak to bywa w przypadku ziół, potrzeba tutaj czasu. Od razu kurzajka nie odpadnie - to jest niemalże fizycznie niemożliwe. No, ale skoro odnalzałaś swój sposób, jakim jest wartix, to gratuluję. Ważne aby znaleźć skuteczny sposób na to cholerstwo :)
 
 

     beatricze 


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 21

Wysłany: 2010-06-25, 13:46   

No brodacid strasznie piecze, a już wyczynem jest jak trzeba nałożyć ten lakier gdy skóra odejdzie.
A to w takim razie glistnik brudzi palec tak samo jak lapis, pewnie w glistniku jest azotan srebra tak jak w lapisie.
Ja uważam, że wymraanie kurzajek obecnie jest najlepszą metoda na pozbycie się kurzajki.
 
 

     arpka  


Dołączyła: 27 Paź 2009
Posty: 7

Wysłany: 2010-06-28, 18:18   

Ja kiedys postanowiłam pozbyc się kurzajki i niestety nie znałam wtedy jeszcze wartixu. Kupiłam jakies badziewie, które nie dośc że nie usunęło mi kurzajki to jeszcze szczzypało jak cholera a skóra wokół zrobiła się przeraźliwie czarna i mało estetyczna. Dzisiaj wiem że cena nie jest wyznacznikiem jakości - nie wspomniałam że to cudo było drogie jak ... - i wolę tani a przynoszący efekty wartix.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy