• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:34
Autor Wiadomość

     mmmasha  



Dołączyła: 29 Sie 2007
Posty: 669
Skąd: Żory

Wysłany: 2007-10-04, 12:47   
   Polecający: olenkaa1690


Nori napisał/a:
Jezeli genetycznie uwarunkowane jest to, ze nowotwor przekazywany jest dalej, to matka umrze raczej w podobnym wieku co dziecko (pominmy to, ze geny sa mieszane oraz wplyw srodowiska), czy sie nie zgadzacie ze mna?


no właśnie chodzi o to że nie się nie zgadzamy.. przynajmniej ja się nie zgadzam... nawet jeśli są jakieś uwarunkowania genetyczne (czyt. w Twojej rodzinie często zdażają sie takie przypadki) to:
po pierwsze matka nie może umrzeć w tym samym wieku co dziecko... raczej dziecko w tym samym wieku co matka..
po drugie nie jest to stuprocentowo pewne...
i istnieje jeszcze taka teoria, że dziedziczy się co drugie pokolenie... więc raczej chodziłoby o babcie... no ale to też nie jest pewne... tak jak wszystko na tym świecie...
_________________
It's not easy to be green!
Ostatnio zmieniony przez mmmasha 2007-10-12, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 551

Wysłany: 2007-10-04, 13:38   

Cytat:
niestety nie. Mama zmarla na raka sliniawek. Potem juz miala przerzuty :( Walczyła siedem lat, w koncu on wygral :(


tym bardziej trzymam zdania ze Ty nie umrzesz w podobnym wieku co Twoja mama i Twoje dziecko w podobnym wieku co Ty i Twoja mama... ja mysle ze to, ze Tobie wycinano torbiel i to, ze Twoja mama zmarla na raka nie ma wiekszego powiazania ze soba jak tylko przypadek...
a czy Twoja babcia ( mama Twojej mamy) rowniez choruje, badz chorowala na raka?
_________________
Heaven's dead when You get sad...
 
 

     Asik25  



Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 27
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2007-10-04, 14:17   
   Polecający: google :) jak większość chyba :D


Nie, moja babcia zmarła na serce. A u mojej mamy wszysko zaczelo sie od tarczycy. Później zrobil jej sie wrzod kolo wargi, a pozniej juz poszlo w wiadomym kierunku. A wolno mi zapytać co u Ciebie jest nie tak? Jeżeli za dużo sobie pozwoliłam to przepraszam, ale ciekawość jest silniejsza.
Pozdrawiam :)
_________________
Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru :)
 
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 551

Wysłany: 2007-10-04, 16:01   

mysle ze przypadek Twojej mamy i Ciebie jest tylko i wylacznie przypadkiem, nie sadze zeby to mialo jakies powiazania genetyczne.
moja przyjacilka choruje na raka mozgu, jest w stanie krytycznym, na ta chwile przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej, lekarze nie daja jej za duzo czasu, ma dopiero 18 lat. jej rodzice ani dziadkowie nie chorowali na raka....
_________________
Heaven's dead when You get sad...
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2007-10-04, 19:58   
   Polecający: Lewiatan


Cytat:
no właśnie chodzi o to że nie się nie zgadzamy.. przynajmniej ja się nie zgadzam... nawet jeśli są jakieś uwarunkowania genetyczne (czyt. w Twojej rodzinie często zdażają sie takie przypadki) to:
po pierwsze matka nie może umrzeć w tym samym wieku co dziecko... raczej dziecko w tym samym wieku co matka..
po drugie nie jest to stu procentowo pewne...
i istnieje jeszcze taka teoria, że dziedziczy się co drugie pokolenie... więc raczej chodziłoby o babcie... no ale to też nie jest pewne... tak jak wszystko na tym świecie...

Zaraz jeszcze powiesz, ze napisalem, ze rak mi syna zabil :| 1. nie mowie ze to jest 100% pewne 2. Nie tylko moja rodzina jest mi znana :oczami:
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 551

Wysłany: 2007-10-04, 20:49   

Nori napisał/a:
2. Nie tylko moja rodzina jest mi znana :oczami:

mmmasha napisala to nie tylko do Ciebie, ogolnie do kazdego co to czyta...
_________________
Heaven's dead when You get sad...
 
 

     mmmasha  



Dołączyła: 29 Sie 2007
Posty: 669
Skąd: Żory

Wysłany: 2007-10-04, 20:55   
   Polecający: olenkaa1690


Nori napisał/a:
Zaraz jeszcze powiesz, ze napisalem, ze rak mi syna zabil :| 1. nie mowie ze to jest 100% pewne 2. Nie tylko moja rodzina jest mi znana :oczami:


no przecież ogólnie to napisałam... nie tylko do Ciebie... przepraszam jeśli źle się wyraziłam i jeśli to w jakiś sposób Cię uraziło ...

może chciałeś to taj ująć...ale z Twojego postu wynika że wiesz to na sto procent... mówię to co ja zrozumiałam... i myślę że jeszcze kilka innych osób też to tak zrozumiało...
_________________
It's not easy to be green!
 
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 551

Wysłany: 2007-10-06, 10:46   

Cytat:
może chciałeś to taj ująć...ale z Twojego postu wynika że wiesz to na sto procent... mówię to co ja zrozumiałam... i myślę że jeszcze kilka innych osób też to tak zrozumiało...

szczerze mowiac na poczatku to w ogole nie zrozumialam... :P brzmialo to tak jakbys byl pewien ze tak jest...
_________________
Heaven's dead when You get sad...
 
 

     babka cukrowa  


Dołączyła: 22 Cze 2010
Posty: 31

Wysłany: 2010-07-05, 14:20   

Powiem wam jak moja mama wyleczyła się z raka jelita grubego Otóż po operacji usunięcia części okrężnicy lekarz nie dawał jej szansy na wyzdrowienie a rodzinie powiedział o przygotowaniu mamy na śmierć Przeczytałam w jednym czasopiśmie (nie pamiętam już w jakim )co jest dobre na raka jelita grubego:Picie potarkowanej huby z brzozyPojechaliśmy z siostrą i bratem do lasu i wycieliśmy tyle huby ile było w tym lesie czyli około2 kgPotarkowaliśmy ją na tarce od buraków Mama zaczęła kurację i o dziwo po pół roku nie było żadnych przeżutów Z Przychodni Onkologicznej w której się leczyła otrzymaliśmy list w którym proszono nas o datę śmierci naszej mamy(nie dawali jej szans na długie życie)Lekarze nie mogli uwierzyć w to że mama żyje.Chciałabym nadmienić że tą hubą piła 3xdziennie razem z gotowanym siemieniem lnianym

[ Dodano: 2010-07-05, 14:24 ]
Chciałam jeszcze dodać że mama przeżyła po operacji25lat Może i komuś ta kuracja pomoże
 
 

     Madleine  



Dołączyła: 05 Lip 2010
Posty: 26
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-07-06, 07:44   

Polak wymyślił lek na raka i z pewnych powodów nie jest wprowadzony na rynek. Jest bezpieczny dla organizmu i co najważniejsze działa.
_________________
"Magda wchodzi, ale bez Irka. Wygląda tak, jak gdyby coś się stało, jak gdyby rozsypała się na czynniki pierwsze, włosy gdzie indziej, torebka gdzie indziej, kiecka na lewo, kolczyki na prawo. Rajstopy całe w błocie na lewo."
 
 
 

     maja.bz.bz  



Dołączyła: 30 Sty 2011
Posty: 25

Wysłany: 2011-02-24, 12:10   Re: nowotwór- lek

olenkaa1690 napisał/a:
Czy myślicie że w ogóle kiedyś będzie lek na raka? Niby prowadzą teraz prace nad tym ale pewnie się nie uda...
jak myślicie?


nie... żyjemy w czasach gdzie wszystko nafaszerowane jest chemią. Nie ma już owoców które byłyby prawdziwymi owocami, warzyw, mięsa... Wszystko sztucznie pędzone, hodowane na ilość. Pomidory w szklarniach "uprawiane" sa w żelu!!!! a nie w ziemi bo taniej i szybciej!!!! Jesz twarożek z pomidorkiem na śniadanko, pierś z kurczaka z warzywami na obiad i jakąś lekką sałatkę na kolację a tak na prawdę zjadasz chemię, antybiotyki, wytwory genetycznych zmian (wiecie że w Europie nie ma warzyw uprawianych z nasion lub sadzonek nie zmienionych genetycznie!!!!!!! nie ma!!!!)

[ Dodano: 2011-02-24, 12:12 ]
Madleine napisał/a:
Polak wymyślił lek na raka i z pewnych powodów nie jest wprowadzony na rynek. Jest bezpieczny dla organizmu i co najważniejsze działa.


Madleine, napisz więcej. Podaj źródło.
 
 

     drt92 


Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 1

Wysłany: 2012-03-13, 12:00   

no miejmy nadzieje, że w końcu jakiś mądry człowiek znajdzie jakieś lekarstwo na raka, to na prawdę parszywa choroba. Chociaż z tego co wynika na stronie: http://pordubitz.org/medycyna/index.php często da się z nim wygrać i jakieś tam lekarstwo na raka istnieje :)
 
 

     jacek78 


Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 45

Wysłany: 2012-06-27, 09:44   

Niestety wraz z postępem technologicznym i rozwojem cywilizacji idzie chemizacja wszystkiego, ciągle zabieganie ludzi, zmęczenie. Wszystko to na nas wpływa na tym samym na nasz organizm co później doprowadza do tworzenia się różnych paskudztw typu nowotwory. Należy więc często się badać i prowadzić zdrowy tryb życia.
_________________
tanie kwatery
 
 

     KatiaS  


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 14

Wysłany: 2013-02-11, 12:51   

Jacku to jest racja...leczenie ciągłe antybiotykami powodują wyjałowienie naszych organizmów z naturalnych zabezpieczeń i potem powstają kolejne komplikacje

[ Dodano: 2013-03-20, 16:02 ]
myślicie że można jakoś temu zapobiec? przecież antybiotyki są nam potrzebne by się wyleczyć! nie da się ich zastapić

[ Dodano: 2013-03-26, 11:22 ]
no i tak sobie myślę ile to po prostu kosztuje?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy