• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Raisins 



Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 74

Wysłany: 2010-07-30, 13:30   

Nie, nie byłam w szpitalu i nie chciałabym tam trafić, siostra moja była i nie bardzo ją tam traktowali ;p
_________________
Co ma być to będzie, a jeśli jest dobrze, nie psujmy tego na siłę.
 
 

     fortuna 


Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 84

Wysłany: 2010-07-30, 17:38   

Raisins napisał/a:
siostra moja była i nie bardzo ją tam traktowali

Przyznam że zaciekawiło mnie co masz przez to na myśli. Dlaczego? Otóż wydaje nam się że my jesteśmy wyjątkowi i to na nas powinna skupić się głównie uwaga. Tak, skupia się na każdym, ale to nie oznacza że należy się wyjątkowe traktowanie. Do tego każdy jest traktowany w/g potrzeby tzn. od stanu w jakim się znajduje. Osoby chodzące radzą sobie same, co nie oznacza że ich się nie leczy.
_________________
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie,
lecz tych, co mają inne zdanie,
ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć.
 
 

     Malutka x)  


Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 11

Wysłany: 2010-09-09, 12:34   

Niestety byłam w szpitalu. Prawie 2 lata temu upadłam niefortunnie i zerwały mi się wszystkie ścięgna w prawym kolanie i do tego wytarła mi się kość. Po tygodniu pobytu w szpitalu miałam operacje podczas której ''naprawili'' mi ścięgna i dosztukowali wytarty kawałek kości, łącznie byłam wtedy miesiąc w szpitalu. Potem na tydzień wyszłam do domu i po tygodniu jeszcze raz wróciłam do szpitala na zdjęcie gipsu i wszystkie badania, tym razem byłam tylko tydzień :) .
Kolejny raz w szpitalu byłam w czerwcu tego roku, znowu na operacji kolana, ale tym razem lewego, ponieważ stwierdzili że mam wadę wrodzoną i jeśli nie operuje tego to za kilka lat mogę być kaleką :( W szpitalu byłam tylko tydzień, później w domku musiałam odpoczywać 35 dni z nogą w gipsie. Po zdjęciu gipsu po 35 dniach, wróciłam do domku ale nie na długo :( okazało się że zarazili mnie w szpitalu jakąś bakterią, więc musiałam wrócić do szpitala, gdzie spędziłam 4 tygodnie :zalamany: Teraz muszę jeździć co 2 dni do szpitala na zmianę opatrunków, ale już się przyzwyczaiłam do tych szpitali, więc nie narzekam :) Zawsze mogło być gorzej :P
 
 

     Tuśka87 


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 212

Wysłany: 2010-10-20, 16:52   

ja znam szpital od tej drugiej strony bo personelu i powiem Wam że róznie to bywa nie ma znaczenia im się jest.
 
 

     Księżycowa  



Dołączyła: 12 Cze 2011
Posty: 437

Wysłany: 2011-06-12, 17:27   

Zazwyczaj ludzi strasznie to dziwi, ale... Ja lubię szpitale. Lubię ten zapach, schematyczność dnia, przyciszone rozmowy, śmiechy odbijające się od ścian... Zauważyłam, że gdy w szpitalu ktoś się śmieje słychać to bardzo głośno. A może tylko ja tak to słyszę? Atmosfera ratowania ludzkiego zdrowia i życia jest dla mnie czymś nawet... Przyjemnym. Pokrzepiającym. Mimo wszystko czasem nawet dla mnie bywa to nużące, szczególnie w perspektywie długich i bolesnych pobytów. Leżałam w szpitalu kilka razy. Ale już dosyć dawno nie miałam okazji tam gościć.
_________________
Dopiero po stworzeniu świata powstało mnóstwo niestworzonych rzeczy.
Ostatnio zmieniony przez Księżycowa 2011-06-12, 18:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Lisku  



Dołączył: 09 Cze 2011
Posty: 27
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-06-12, 23:50   

Ja akurat lubie szptitale, w sensie przebywania w nich. Wszyscy wtedy litują się nad tobą, troszczą się, dbają, zajmują, pomagają. Leżysz całe boże dnie poza tym światem na zewnątrz i za dużo spraw cię nie interesuje ;) .
 
 

     ganc2  



Tytuł: Ginący Gatunek
Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Skąd: Gdziekolwiek

Wysłany: 2011-06-13, 01:13   

mamy XXI wiek a w szpitalach nadal nie mozna uzywac komorek, gdybym nie musial kryc sie z nia po kiblach, byloby calkiem znosnie
_________________
Czasem lubię ostro się zeszmacić. Ledwo trzymam się na nogach. Lubię wtedy leżeć na chodniku. I popatrzeć w oczy Boga...
 
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-06-13, 08:47   

Njenawidzę szpitali. Zupełnie nie rozumiem, co w nich takiego "przyjemnego" i "pokrzepiającego". No chyba że się jest w prywatnej placówce; wtedy faktycznie może to wyglądać inaczej :>
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
Ostatnio zmieniony przez Kerosine 2011-06-13, 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Księżycowa  



Dołączyła: 12 Cze 2011
Posty: 437

Wysłany: 2011-06-13, 14:05   

Cytat:
No chyba że się jest w prywatnej placówce; wtedy faktycznie może to wyglądać inaczej :>

Nigdy nie byłam w prywatnej placówce. ; )
Po prostu... Szpital to taki przystanek. Kiedy coś się komuś stanie i wyląduje w szpitalnym łóżku ma szansę na przemyślenie pewnych spraw, na docenienie tego co ma, na dostrzeżenie problemów innych ludzi i zadbanie o siebie. To smutne, że człowiek otwiera oczy na pewne rzeczy dopiero wtedy, gdy coś idzie bardzo nie tak, ale faktem jest, że szpital dość często te oczy otwiera. Chyba nie potrafię tego do końca wyjaśnić :) .
_________________
Dopiero po stworzeniu świata powstało mnóstwo niestworzonych rzeczy.
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-06-13, 14:24   

Księżycowa napisał/a:
Kiedy coś się komuś stanie i wyląduje w szpitalnym łóżku ma szansę na przemyślenie pewnych spraw, na docenienie tego co ma, na dostrzeżenie problemów innych ludzi i zadbanie o siebie.

Już wiem, w czym prawdopodobnie tkwi problem - piszesz to wszystko z perspektywy osoby młodej i mającej całe życie przed sobą; plany, perspektywy itd. Tymczasem mój kontakt ze szpitalem to oddziały, na których zdecydowanie przeważali ludzie w podeszłym wieku; których życie częstokroć (co tu dużo ukrywać) dobiegało końca właśnie w tym szpitalu. I nie było tam mowy o żadnej nadziei; optymizmie; docenianiu tego, co się ma czy dostrzeganiu problemów innych ludzi. Że o dbaniu o siebie nie wspomnę :/ A to przecież ci ludzie stanowią większość pacjentów szpitali :/

Poza tym Twój sposób postrzegania szpitalnej rzeczywistości może tak wyglądać z perspektywy osoby leczącej, a bo ja wiem, dajmy na to skomplikowane złamanie nogi, natomiast załóżmy raka trzustki w zaawansowanym stadium bez szans na wyleczenie już niekoniecznie :/

No ale to oczywiście Twoja perspektywa :)
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
Ostatnio zmieniony przez Kerosine 2011-06-13, 14:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Księżycowa  



Dołączyła: 12 Cze 2011
Posty: 437

Wysłany: 2011-06-13, 14:47   

Kerosine, stykałam się z różnymi oddziałami. Może niekoniecznie z tymi ze starszymi ludźmi, ale bywałam na oddziałach, gdzie leczono dzieci o ciężkich chorobach, bez większych nadziei na cudowne ozdrowienie czy coś w tym pięknym stylu. Nadzieja, optymizm, docenianie... To może być zawsze i wszędzie, naprawdę. Nawet, gdy koniec wydaje się tuż za rogiem. Wiem, że ci ludzie stanowią większość szpitali. Ale czy to znaczy, że szpital jest zły? Nie, to nie on. To śmierć, to samotność, to strach przed chorymi ludźmi i człowieczeństwem powodują, że ludzie nie lubią szpitali. Ale zauważmy, że choroba i śmierć czają się wszędzie. Szpital jest tylko miejscem, gdzie jest tego... Troszkę więcej. Gdzie dąży się do naprawy tego, co można naprawić. Tak, to moja perspektywa. Jak już pisałam - niepojęta dla dużej części społeczeństwa. ; )
_________________
Dopiero po stworzeniu świata powstało mnóstwo niestworzonych rzeczy.
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2011-06-19, 00:06   

ganc2 napisał/a:
mamy XXI wiek a w szpitalach nadal nie mozna uzywac komorek, gdybym nie musial kryc sie z nia po kiblach, byloby calkiem znosnie
jak to nie można? całkiem niedawno leżałam w szpitalu i nikt nie robił problemów, gdy rozmawiałam przez kom.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-06-19, 00:08   

jak to nie można? całkiem niedawno leżałam w szpitalu i nikt nie robił problemów, gdy rozmawiałam przez kom. [2]

mało tego, wszystkie babcie leżące ze mną na sali też miały komórki i choć używały ich by pytać sąsiadki o 6 rano czy już włączyli ogrzewanie w bloku (końcówka września bowiem była to), nikt nie robił im z tego powodu wymówek!
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Księżycowa  



Dołączyła: 12 Cze 2011
Posty: 437

Wysłany: 2011-06-23, 13:22   

Jeśli chodzi o komórki to jedynymi sytuacjami, w których nie można z nich korzystać, a które przychodzą mi do głowy są badania, zabiegi i operacje. No i może podczas wizyt lekarskich. Ale to są sprawy oczywiste. Poza tym nigdy nie spotkałam się z tego typu zakazami.
_________________
Dopiero po stworzeniu świata powstało mnóstwo niestworzonych rzeczy.
 
 

     Wampirek  



Dołączyła: 25 Kwi 2011
Posty: 928
Skąd: stąd.

Wysłany: 2011-06-23, 16:00   

Żelkii^^ napisał/a:
Byliście w szpitalu?

Nie licząc 3dni po narodzinach, to nie byłam. Miałam zostać 3-4 dni na obserwacji, gdy miałam wstrząs mózgu,ale uciekłam. Mama musiała wypisać mnie "na własne żądanie" xd .Ogólnie nienawidzę szpitali, tego "zapachu", fuj.
ganc2 napisał/a:
mamy XXI wiek a w szpitalach nadal nie mozna uzywac komorek

że co? Jedynie w takich sytuacjach, które wyżej podała Księżycowa.
_________________
"(...) ale każda droga wymaga poświęceń..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


pozycjonowanie by s90.pl

Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i u�ytkownicy